Pierwsza a druga ciąża – 1/2

Szczerze mówiąc nie sądziłam, że będę mogła napisać taki oto wpis. Zdarzało mi się wielokrotnie czytać porównania ciąż znanych mi bloggerek. Historie były różne, pierwsza ciążą lajt, druga hardocora z maluchem przy boku. Obie ciąże magiczne itd. itd……
Teraz kiedy minęło już ponad 20 tygodni mojej drugiej ciąży chciałabym dokonać sama takiego podsumowania. I potwierdzić coś, o czym marzyłam i czego tak naprawdę szukałam w tych wszystkich wpisach sama…kiedyś.

Czytaj dalej

Reklamy

Niespodziewany prezent pod choinkę

Miałam duży problem z konstruowaniem listu do Świętego Mikołaja. Nie wiedziałam w sumie co chce, bo wydawało mi się, że wszystko mam. Ale los w swojej zawrotności ofiarował nam to czego zupełnie się nie spodziewaliśmy, a co (wbrew wszystkiemu)  sprawiło nam niesamowitą radość.
W grudniu 2017 r. dowiedzieliśmy się, że znów zostaniemy RODZICAMI!!!

Czytaj dalej

Głupi chomik co marzył o hygge

2 miliony 495 tysięcy 595 – tyle jest znaczników na Instagramie pod hasłem „hygge
Pod bardziej amerykańskim (a może europejskim) „słowlife” jest niewiele mniej 1 214 934. Nie wspominając o różnych ich odmianach i dodatkach z emotikonkami.
Coś w tym jest, że taka znacząca większość z nas pragnie zwolnić.
Czytaj dalej

Legendarny wózek Elodie

O wózku Elodie Details marzyłam odkąd moje dziecko skończyło 8 miesięcy. Podpatrywał go u blogerek, koleżanek i sław. I nawet nie chodziło o to, że mają go wszyscy i jest super modny. On po prostu był ❤  *p*i*ę*k*n*y*  ❤
Zakochałam się w nim.
Kiedy jechałam kupić mój wymarzony wózek nawet nie sądziłam, że wyjadę z czymś innym. Ale jakoś sprzedawca mnie przekonał…magik?

Czytaj dalej

Marki – MayuMay

Bardzo lubię szyć. Jeśli zależałoby to od mnie szyłabym zawodowo, a na pewno szyłabym ubrania i pościele dla nas (zresztą poczyniłam kilka spódnic, sukienek i kocyków do pokoju młodej). I choć szycie jest wspaniałym doświadczeniem, zapewniającym mi niesamowity relaks i chillout w tym moim korporacyjnym życiu, to właśnie ten korporacyjny fragmencik powoduje, że szyć nie mam kiedy. Bo, aby szyć, aby nauczyć się dobrze szyć – to potrzeba czasu. To chałupnicze i wymagające perfekcjonizmu hobby (przynajmniej w moim odczuciu). Próba odstępstwa według mnie zawsze powoduje, że uwidacznia się to w efekcie końcowym i ten kto się na tym zna – zobaczy różnice.

Czytaj dalej

o szklankę mąki

nie wiem czasami o co w tym wszystkim chodzi. Czy jestem jakoś upośledzona, mam jakieś ubytki genetyczne, czy może cierpię na chroniczny niedobór cierpliwości. Ale przysięgam jestem nieraz przekonana, że za grosz nie wiem jak być rodzicem. Znaczy wiem, ale zupełnie nie potrafię zachowywać się tak jak powinnam się zachowywać. I mam tylko ochot stać i krzyczeć albo płakać (tylko nie wiem czy z niemocy czy z wku**u).

Czytaj dalej