MATKA – gatunek niewytresowany

Odkąd wróciłam na etat i praca zawodowa pochłonęła mnie całkowicie  odłączyłam się w znacznym stopniu od blogosfery. Zaczęłam postrzegać parenting zupełnie z innej strony. Mam wrażenie, że nagle stanęłam po drugiej stronie lustra albo ktoś mi dał w końcu jakiś porządny środek czyszczący i mogłam przemyć ten dziwny mglisty obraz jaki miałam o blogerkach parentingowych.
Zyta wróć, nie o blogerkach a matkach, bo nie raz przysypiając rano w metrze nie wierzę co czytam w postach, zajwakach i komentarzach…WTF

aaa+uwaga tekst zawiera słowa niecenzuralne
Czytaj dalej

Od trzech lat

Jest to dla mnie coś tak niesamowitego i niepojętego. Potrafię powtórzyć skomplikowane paremie łacińskie, objąć kilka tysięcy przepisów, wygrać sprawę w sądzie czy urządzić promocję wartą kilka milionów złotych. Jednak nie potrafię zrozumieć jak moje maleńkie dzieciątko ma już trzy lata. Tak dobrze czytacie -> 3!!! 

104_156

Czytaj dalej

Dorosłe dziecko

Od dłuższego czasu czuje się jak na  pokładzie Enterpraise, ciągle w nad przestrzeni. Pędzę przez te nieznane galaktyki, ze świadomością, że każda próba zatrzymania się może spowodować kraksę. Z drugiej strony jest tyle pięknych światów do odkrycia i istot do poznania. A ja pędzę i pędzę i nie do końca wiem dokąd ta moja misja badawcza ma zmierzać.
star-trek-2009-enterprise-warp-like-star-wars

Czytaj dalej

Piaski czasu

Drogi Pamiętniczku mało mnie tu ostatnio. Obowiązki i zobowiązania ostatnio mnie wciągnęły i pochłonęły. No i chęci też nie takie same jak kiedyś, weny brak, aparat się popsuł i robi mocno przesunięte kadry. Wszystko jest przeciwko Tobie. Niejako naturalnie odchodzisz w odstawkę, do chwili jak przypadkiem się gdzieś na ciebie natknę, na przeszłość jaką w Tobie zapisałam, usłyszę od kogoś nieznanego „dziękuję, że to napisałaś„.
Wpisy stare, zapomniane a nadal powodujące łzy kiedy je się odczytuje. Chwile ulotne chwile, które tak tracę, które znikają na kanwie dnia, codzienności, prozaiczności. Bo choć codziennie, dzień każdy jest na teraz na „nie!”. To życie goni jak chce.

img_79171

Czytaj dalej

„Najgorsze są pierwsze trzy lata” – 150/156

To, że najgorsze są pierwsze trzy lata rodzicielstwa słyszałam nieraz. Jak przetrwasz to, to dasz sobie radę już z wszystkim innym. Tak mówią. Nie wiem. Zapewne okaże się to pewnego wiosennego dnia albo wieczora czy nocy kiedy moje 15-letnie dziecię mimo umówionego powrotu o 22 do domu będzie się szlajać po mieście a ja będę odchodzić od zmysłów czy nikt jej nie porwał i nie krzywdzi w jakimś ciemnym zaułku Warszawy (zdecydowanie za dużo widziałam/czytałam w prokuraturze).Ale dopóki nie nastaną te chwile, dopóty mogę kontemplować nad okrutnym licznikiem i tym jak szybko minęło mi ostatnich kilkanaście miesięcy.

week-150 Czytaj dalej

Depresja poporodowa – rok później

Kiedy omatkowariatko.pl poruszyła ten temat i kiedy słyszałam jej wypowiedź w PNŚ nie mogłam milczeć. Znam tę gulę w gardle, mi też oczy napełniają się łzami, a w sercu czuje ukłucie. Podobnie jak Hania, czuje w sobie wewnętrzną misję. Czuje potrzebę zdjęcia przyłbicy tabu i wstydy z tego doświadczenia. Czuje potrzebę pomagania innym mamom, które przez to przechodzą.
m7qnyu22ndm_middle

Mówią, że nie ma nic piękniejszego i bardziej bezinteresownego niż miłość matki. Mówią, że kobiecie nie może zdarzyć się nic wspanialszego niż zostać matką. Mówią, że miłość do dziecka to najpiękniejsze uczucie na świecie. Mówią….
Czytaj dalej