TYDZIEŃ 11-12 CIĄŻY

Łożysko zaczyna przejmować funkcje dotychczas spełniane przez hormony. Od tego tygodnia dziecko rosnące w Twoim łonie zaczyna się nazywać płodem, a ryzyko poronienia spada diametralnie.

Rozwijające się dziecko jest już małym człowiekiem. Już na tym etapie ukształtowane są cechy płciowe.Główka i szybko rozwijający się mózg stanowią połowę długości ciała. Dziecko również wykonuje ruchy klatką piersiową, w trakcie których do płuc wpływa płyn owodniowy, po czym z nich wypływa. Nowością na tym etapie jest również rozpoczęcie wydalania moczu i umiejętność przełykania płynu owodniowego. Na malutkich dłoniach i stopach rozwijają się zaczątki paznokci. PAZNOKCI u tak małej istotki, wyobrażacie sobie jakie one muszą być!!!

Te słowa chodziły mi ciągle po głowie przez te dwa tygodnie. Moja telefoniczna aplikacja, co dzień oznajmiała mi z rańca 10 t 4 dzień TO JUŻ 11 tydzień, 11 t 0 dni TO JUŻ 12 TYDZIEŃ.
Muszę przyznać, iż te komunikaty stały się miłym początkiem każdego dnia.
Dnia, który upływam mi na spaniu, czytaniu i…wymiotowaniu.
Kiedy w 12 tygodniu zaczęłam wymiotować, zaczęło się spokojnie od porannego sprintu do toalety, nie spodziewałam się, iż to będzie główne zajęcie moich nadchodzących tygodni, ale o tym później.
W kwietniu nadeszła TA chwila pierwsze ważne USG (dla mnie każde jest wyjątkowe, ale te miało określi m.in.NT-przezierność karkową i określić ryzyko wystąpienia chorób genetycznych tj. jak Zespół Downa, Edwardsa i  Patau.

Zależało mi, aby jakoś sprzętu pozwoliła jak najlepsze wyniki, w związku z czym zamiast publicznego NFZ, wybraliśmy się do szpitala Medicover. I przyznam, iż szczęka nam opadła jak tam dotarliśmy. Okey jest nowy, jest w Wilanowie i jest niepubliczny, ale to co zobaczyliśmy zakwestionowało moje podejście do ZUS i odbieranie od mojej pensji 2,45% na publiczną służbę…WOW!

Szpital Medicover

Zresztą jakoś samego badania pokazywała, iż nasza publiczna służba zdrowia jest gdzieś w PRL. Ale pomijając ten wywód o stanie naszej służby zdrowia.
Badanie było niesamowite, miałam osobny monitor do oglądania USG (wówczas było to dla mnie całkowite nowum),a jakoś NIESAMOWITA, widziałam dzidziusia, naprawdę małego człowieczka, z rączkami i nóżkami ( którym zresztą wierzgał niemiłosiernie:) )nosek, główkę. W końcu dzidzia przestała być plamką z pulsującym serduchem, a stała się realną istotką z małymi paluszkami 🙂
USG 12 tydzień

Mój mały ufoludek 🙂

Kiedy usłyszeliśmy serducho, chciałam płakać z radości. Przez całe badanie technik USG był bardzo milczący, więc nie wiedziałam czy pytać, ale jak to u mnie ciekawość wzięła górę: „Czy wiadomo kim jest?”
Napomnę, iż wszyscy mówili, iż chłopak, objawy etc. ( zresztą nadal tak mówią, ponoć mam brzucha na chłopaka? cokolwiek to oznacza).
-No cóż, to coś tu (i pokazuje na coś miedzy nogami) jak jest na dół to wskazuje na dziewczynkę. A jak do góry to na chłopaka. Choć nie malowałbym jeszcze ścian. 😉

Muszę przyznać, iż uwielbiam USG i jeśli można robiłabym je codziennie ( na dodatek teraz jak jest przez brzuch a nie dopochwowo). Film z USG oglądałam już milion razy i praktycznie znam go na pamięć. Moim ulubionym fragmentem jest jak dzidzia kopie, a dokładnie impuls nerwowy powoduje, iż cała się rusza. Na kopniaki w 12 tygodniu to jeszcze za wcześnie…póki co zarasta się podniebienie. Również rozpoczyna się produkcja żółci przez pęcherzyk żółtkowy,  a krew zaczyna być produkowana przez szpik kostny. Tylko (albo AŻ) 6 cm, a ile się dzieje w ciałku takiej małej istotki :).

Z tym tygodnie świętowałam też mały finał. Wedle niektórych skończyłam I trymestr. Ja na ‚wielkie świętowanie’ czekałam do końca 14, ale to i tak nie zmienia faktu, iż mimo złego początku, wszytko zaczęło się układać. Przede wszystkim maleństwo było zdrowe, łożysko bez cech odklejania, a szyjka zamknięta.
Co tam, iż były zaparcia, wymioty i całkowity brak apetytu…życie zaczęło nabierać sens.
Ja póki co się znacząco nie zmieniałam, no może prócz wagi, która miała osiągnąć czasy liceum.

BIODRA: 96cm
TALIA: 75 cm
WAGA: 62 kg
OBJAWY: ból piersi,  poranne wymioty (póki co), brak apetytu i trądzik (jakbym znów była nastolatką- bo zmarszczki też znikły :).
ODZIEŻ CIĄŻOWA: liczę iż moje portki starczą mi przez następne miesiące…bo ich ceny są szalone
ROZSTĘPY: nie, zaczęłam rozglądać się za kremami i opiniami o nich
CZEGOŚ BRAK: powinnam powiedzieć, iż jedzenia albo nie bo robi mi się niedobrze…
PŁEĆ: ‚to coś’ było na dół 🙂
CO SPRAWIA RADOŚĆ: sok z cytryny, nie wiem czemu, ale mogłabym go pić ciągle.
NAJLEPSZA CHWILA TYGODNIA: USG i ruchy dziecka, nie mogę się doczekać pierwszych kopniaków, ale one to pieśń przyszłości( a dokładnie 5-u następnych tygodni)

MISAKO

informacje medyczne z portali: http://www.sosrodzice.pl/12-tydzien-ciazy/ oraz http://fajnamama.pl/12-tydzien-ciazy/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s