15 TYDZIEŃ CIĄŻY

Dopiero z wybiciem 15 tygodnia poczuła lekką ulgę, zarówno fizyczną jak i emocjonalną. Najuciążliwsze dolegliwości I trymestru właśnie ustępowały, a ja zaczęłam powoli znów być sobą. Choć ostatnie 3 miesiące tak wykończyły mój organizm, iż jeszcze przez następne tygodnie miałam dochodzić do siebie…
15 tydzieńJa na początku tygodnia

Naprawdę odzyskałam chęć do życia. Chyba po raz pierwszy bez przymusu zastąpiłam portki od pidżamy i starą koszulkę normalnymi ubraniami. Znów miałam ochotę zadbać o siebie tak jak dawniej, ładnie  uczesać włosy (uwielbiam eksperymentować z różnymi uczesaniami), zrobić lekki makijaż i pójść w ludzi. Oczywiście mój wewnętrzny zapał musiałam podzielić przez to, iż praktycznie ostatnie 3 miesiące byłam przykuta do łóżka czy kanapy, więc moje siły były znacząco ograniczone. Tak więc skończyło to się na spacerze po pobliskich polach, gdyż na więcej po prostu sił nie miałam.
Przychylnie również zaczęłam patrzeć na jedzenie. Choć na widok chleba nadal miałam lekki grymas, spróbowaliśmy więc Wasy i razowca, przyjęły się. Na dodatek w końcu potrafiłam coś więcej niż szynkę na chlebie przyjąć, a jako iż właśnie zaczęło się robić ciepło i wiosna była w pełni(dla mnie wciąż był to szok, gdyż moje ostatnie poważne wyjście odbyło się w czapce, szaliku i rękawiczkach przy minus 8) to sklepy były pełne świeżych warzyw z Polskich upraw.
Nie żałowałam więc sobie niczego:

IMG_0093

Ku mojemu zaskoczeniu nie zmieściłam się do swoich starych spodni. Poprawka zmieściłam swój szanowny zad, ba spodnie nawet wisiały, ale o dopięciu mowy nie było. No cóż pojawił się pretekst do zakupów 😉
Oczywiście chciałam iść mierzyć, ale po przejściu fragmentu centrum handlowego zipiałam jak starzec, więc wróciliśmy do domu i poserfowałam w sieci.
W końcu trafiłam do Beauty Belly i tam zakupiłam spodnie 3/4 z gumką na brzuch. Zakup okazał się trafiony.

Nie tylko ja się znacząco odmieniłam, u bobo też zachodziły poważne zmiany. Przede wszystkim skończył się I trymestr, czyli okres największej organogenezy. Maluch teraz skupiał się na praktykowaniu, praktykowaniu i jeszcze raz praktykowaniu. Choć jeszcze tego nie odczuwałam to wiem, iż szalał jak sie tylko dało. Lokal nadal jest spory więc fikołki, obroty i inne akrobacje zajmowały mu sporą część dnia. Bobo również piękniało (choć dla mnie odkąd było tą małą plamką było najśliczniejszą plamką świata), uszka w końcu zagościły w przeznaczonym im na to miejscu na głowie , oczka choć zamknięte, zaczęły wychwytywać światło. A co najśmieszniejsze mały człowieczek zaczyna porastać SIERŚCIĄ!!! No oczywiście nie skończy się to tym, iż dostanę małego owczarka niemieckiego po porodzie (chyba?), ale ten meszek ma za zadanie, póki nie ma tkanki tłuszczowej zapobiegać przed utratą ciepła mała lokatora naszego brzucha. Na tym etapie zaczyna również funkcjonować trzustka, pamiętam jak miałam przez tydzień ochotę na M&M’s, co oczywiście się potem porządnie na mnie odbiło, ale to dopiero w 16 tygodniu:)….

BIODRA: 96cm
TALIA: 73 cm
WAGA: 59, 5 kg
OBJAWY: nie do wiary brak
ODZIEŻ CIĄŻOWA: spodnie rybaczki cena 160 zł (wpadłam w wir marketingu)
ROZSTĘPY: nie
CZEGOŚ BRAK: w sumie chyba po raz pierwszy nie 🙂
PŁEĆ: ‘to coś’ było na dół i nic nowego nie wiemy
CO SPRAWIA RADOŚĆ: nie mal wszystko, zaczęłam przychylniej patrzeć na świat
NAJLEPSZA CHWILA TYGODNIA: spacer, pierwszy od marca.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s