16 TYDZIEŃ CIĄŻY

Ten tydzień przebiegł mi pod znakiem jednej dolegliwości ZAPARĆ. Nadeszła chwila, aby porządnie przysiąść nad swoją dietą…

ladiesandbabies.pl

ladiesandbabies.pl

Na początku nic nie zapowiadało pogromu jaki miał nastąpić w tym tygodniu.
Zaczęło się całkiem fajnie, rutynowa wizyta u lekarza i oczywiście USG. Hehe malec nie chciał za grosz współpracować, pokazywał ciągle zad,  a na koniec stanął na głowie :). Uśmialiśmy się wszyscy z tego.
Jako, iż w nastoletnim okresie swego życia prowadziłam pamiętnik, postanowiłam odpowiednio udokumentować i ten okres. Długo szukałam, to co miałam na myśli (większość pamiętników była anglojęzyczna i choć język nie stanowił bariery, ja chciałam mieć coś naszego). W końcu trafiłam na stronę www.brioko.pl BINGO. Znalazałm tam coś co odpowiadało moim wymaganiom. Przyznam, iż dawno nie byłam tak bardzo zadowolona z zakupu.

IMG_0110ciazowy-mini01

Jako, iż uwielbiam zapisywać niemal wszystko (takie zboczenie zawodowe), to tu znajdują się też bardzo pomocne informację o badaniach czy o tym co trzeba zabrać do porodu.

Intensywnie również rozglądałam się za kremami na rozstępy. Summa summarum skończyło się na trzech produktach:

IMG_0155

Fissan dostałam od siostry, która w zeszłym roku urodziła, jest najbardziej tłusty z całej triady
Perfecte zakupiłam jako suplement, sądzę iż go powtórzę choć będę też inne próbować.
Natomiast Mustela to mój zakup docelowy, nie jest tania bo ta tubka kosztowała 92 zł, ale słyszałam o niej same superlatywy, z kim o niej nie rozmawiałam, zawsze ją polecał.
Zobaczymy nie będę skopić w ich ocenach.

W 16 tygodniu, pojawił się objaw, przed którym mnie przestrzegał lekarz. Jako, iż jestem na Duphastonie i Luteinie, moje trawienie jest o wiele bardziej spowolnione, gdyż tak działa progesteron. Jednak nie odczuwałam tego dotychczas, zapewne dlatego, iż mało jadłam czegokolwiek. Tak więc jak zafutrowałam się M&M’s w zeszłym tygodniu i pochłonęłam niezliczone ilości kanapek w tym dopadło mnie zaparcie.
I jak żyje już kilka lat na tym świecie, czegoś takie nie doświadczyłam NIGDY. Każda wizyta w toalecie ( o ile była zainicjowana czopkiem, bo inaczej nie było o niej mowy) wiązała się z bólem i płaczem.
Po pierwszym dniu tej męczarni porządnie przeanalizowałam moją dietę i doradzam to każdej spodziewającej się, gdyż tych doświadczeń nie życzę najgorszemu wrogowi.
Wyeliminowałam wszytko co może powodować zaparcia, w tym moją ukochaną czekoladę 😦 Na efekt musiałam czekać tydzień, ale nie żałuje. Jem za to truskawki, jogurty, kefiry, Activie, pije o wiele więcej wody i dołączyłam do diety herbatki ziołowe. Staram się myśleć zanim zjem, choć apetyt zrobił mi się wilczy.

U malucha zaczął się prawdziwy zryw wzrostu. Jego skóra jest nadal przezroczysta i lekko pomarszczona. Maluszek grymasi i stroi różne minki. Oczywiście cały czas szalej, ja jednak jeszcze tego nie czułam. Choć niedługo miało to się zmienić 🙂

BIODRA: 96cm
TALIA: 73 cm
WAGA: 59, 5 kg
OBJAWY: zaparcia
ODZIEŻ CIĄŻOWA: H&M granatowe i zielone potrzebne do wyjść do sądu, cena 139 zł
ROZSTĘPY: nie
CZEGOŚ BRAK: słodyczy  i sushi
PŁEĆ: ‘to coś’ było na dół i nic nowego nie wiemy
CO SPRAWIA RADOŚĆ: czopki glicerynowe uratowały mi życie
NAJLEPSZA CHWILA TYGODNIA: USG i maluch stojący na głowie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s