ZACHCIANKI W CIĄŻY – CZYLI PROSTY SPOSÓB NA DOMOWĄ LASAGNE

Lasagne, to pyszna włoska potrawa, która czasem sprawia wiele kłopotów, ale zapewne każdy ma na nią ochotę. A szczególnie pilna się ona robi w ciąży, kiedy nasz mały lokator pociągnie za pępowinę ogłaszając” Hej centrala mam ochotę na lasagne” i tu nie ma zmiłuj się lasagne albo nic.

Chciałabym podzielić się z Wami moim wyjątkowo łatwym i smacznym (wagą otoczenie które ochoczo się na nią wprasza) potrawę 😉
IMG_0255

Uważam, iż każdy ma swoje smaki i każdemu dogodzić się nie da. Jeden lubi ostro, drugi słodko, więc na początku proponuje eksperymentować z ziołami i smakami, a wyjdą Wam prawdziwe rarytasy. Moją lasagne szlifuje odkąd miałam 16 lat, a było to jakiś czas temu.

CO POTRZEBA:

MAKARON LASAGNE około 6 listkówPOMIDORY
(ja stosuje pomidory w puszcze w różnych kombinacjach: całych, krojonych, zmiksowanych, ale zawsze bez skórki)
MIĘSO około 1kg
tu i wedle samku i gustu, najlepiej jakieś bez żył, gdyż będziecie się męczyć przy mieleniu np. szynka
SER  ŻÓŁTY
CEBULA

Ja bardzo lubię produkty Primo Gusta.
IMG_0230

SOS BESZAMELOWY
MLEKO
MASŁO
MĄKA

IMG_0248

I TU ZAKRES WG SAMKU
CZOSNEK
PIEPRZ
 inne PRZYPRAWY
ja stosuje zasadę, której Maga Gessler pewnie nie popiera, za kazdym razem niucham zioła i stwierdzam co mi akurat dziś pasuje i na co mam smak

IMG_0238

Piekarnik na 180 stopni.

JAK ROBIMY
1.Zaczynamy od mielenie mięsa

Ze względu, iż mój Mąż nie lubi smaku kawałków gotowanej cebuli, ją również mielę.
IMG_0231

2. Następnie przygotowuje sobie naczynie na lasagne i zaczynam gotować wodę na makaron oraz wrzucam zmielone mięsko na ciepły olej

– naczynie nacieramy masłem, aby w makaron się nam nie kleił

IMG_0234

– ja obgotowuje trochę makaron, aby potem nie mieć problemu z za twardym makaronem i nie trzymać za długo w piekarniku (aby ser się nie spalił). Mniej więcej trzymam go w wodzie około 3 minut na każdej stronie. Zobaczycie z łatwością kiedy będzie wystarczająco miękki.

IMG_0236

– mięsko smażymy dopóki nie przestanie być surowe, częściowo pod przykrywką, aby wytrąciła się woda, która tak chętnie jest dodawana do naszych produktów, w końcu to, iż kupujecie 1kg mięsa nie musi oznaczać, iż tyle tam jest mięsa, co nie? Brak słów w tym temacie.

Kiedy już mięso jest gotowe dodajemy przyprawy do mięsa. Ja jestem „pieprzową” dziewczyną i właśnie to dodaje do mięsa.

Potem dodajemy pomidory.
I tu w zależności co mamy postępujemy następująco:
a)całe pomidory zgniatamy tak, aby kawałki nie były znacząco odczuwane, oczywiście dodajemy cały sos z puszki
b) w kawałkach i w postaci przetartej po prostu mieszamy
Ilość dodawanych pomidorów zależy od tego jaką porcję robimy i czy lubimy lasagne „zwartą” jak w restauracjach często poddają czy trochę bardziej płynną.

Ja lubię dużo sosu obok mięsa, ewentualny nadmiar niweluje łyżką cedzakową w dalszym etapie.

Z przyprawianiem tego sosu z mięsem poczekajcie chwilę. Dajcie się „przegryźć” mięsku z sosem.
Oczywiście cały czas gotujemy to wszytko. ( na mojej płycie 11 stopniowej robię to na 4)

IMG_0239

IMG_0242 IMG_0241

Kiedy to zacznie nam lekko bulgotać, zmniejszamy ogień i dodajemy wybrane przyprawy. Przykrywamy i niech sobie tak sobie na małym ogniu się dusi (ewentualnie jak wytrąci się jakaś wodą to ją odlać jeszcze można).

W między czasie robimy oczywiście nasz makaron, aż będziemy mieć gotową pierwszą, dolną warstwę.
Wykładamy go więc na spodzie naczynia, tak aby zakryło nam całość.
Tu zauważę, iż później łatwiej się wykraja porcję z naczyń kanciastych a nie owalnych.

IMG_0247

Na tym etapie nasz farsz już się zdążył przegryźć. Ja dodaje więc jego ostatnie elementy:
świeże zioła, które mam dostępne, w tym przypadku miałam bazylięoraz
czosnek, może być z wyciskarki lub krojony. Ja zazwyczaj wyciskam około 4-5 większych ząbków, gdyż lubię smak czosnku i jego lecznicze działania. Dziś niestety wyciskarka mi się schowała gdzieś, więc czosnek posiekałam.
IMG_0245 IMG_0246

To przykrywa i pozwalam, aby czosnek uczynił swoje.

Jako, iż mój piekarnik się szybko nagrzewa teraz go ustawiam.
Co do szczegółów, to dużo zależy od rodzaju i „nowości” waszego sprzętu. Mój ma około 5lat i jest elektryczny, więc ustawiam go na 180 stopni góra/dół. Chodzi o to, aby naczynie było grzane od dołu (aby makaron się do końca zrobił) i od góry, aby ser się dobrze rozpuścił).
IMG_0237

Czas zabrać się za sos beszamelowy, który ponoć sprawia dużo problemów. Hmm nie wiem czy mój sos jest zgody z zasadami jego istnienia. Jest jednak smaczny i w tej potrawie jest w sam raz.

Jakie proporcje? Zazwyczaj robię to na oko, ale jakbym miała to jakoś wymierzyć to sądzę, iż wyjdzie to mniej więcej tak:
Pół kostki masła
około 2 łyżek mąki
większa szklanka mleka  (taka z IKEA sprawdza się idealnie)

Przygotowanie: rozpuszczamy na małym ogniu masło, dodajemy mąkę, cały czas mieszając tak, aby nie powstały nam grudki. Dodajemy mleko, cały czas mieszając. Na chwilę zwiększamy temperaturę. Jak ma to wyglądać w efekcie: jak się lekko zagotuje musi być białe jak śmietana, nie powinno być widać oczek od masła ani grudek mąki. Konsystencja powinna być jak śmietana 12.
W smaku powinno być głownie wyczuwalne mleko z posmakiem masła.
Odstawiamy/wyłączamy ogień.

Wracamy do naszego farszu. Nakładamy go na makaron znajdujący się w naczyniu. Najlepiej robić to łyżką cedzakową, aby później porcja nam nie pływała po talerzu. Następnie kładziemy kolejną warstwę z makaronu, na tej samej zasadzie co spodnią. Potem znów farsz ( ilość takich warstw będzie zależała od Waszego wyboru i od tego jak macie wysokie naczynie), tak czy siak na ostatnią warstwę farszu wlewamy sos beszamelowy i kładziemy ser żółty.
Końcowy efekt jest taki:
IMG_0250

To wkładamy do piekarnika aż nam się ser porządnie rozpuści i lekko przypiecze ale naprawdę lekko!!!!! Trwa to maksymalnie około 15 minut.
Wyciągamy i czekamy chwilę aż ostygnie, gdyż gorące jest niezdrowe.

I BON APETITE!!!!!!!!!!!!!!!!
IMG_0253

Taka porcja starczy dla dwóch osób spokojnie na 2 dni (wliczając w to obiad i dojadanie) 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s