Halo, puk puk, czy ktoś tam jest?

Każda przyszła mama czeka na nie z niecierpliwością. Na początku każdym się delektuje, potem marszy się z każdym kolejnym.

A o co chodzi , no przecież o ruchy dziecka!


Muszę powiedzieć, iż jak minął mi I trymestr to wsłuchiwałam się w swoje ciało wyjątkowo mocno, licząc, iż coś poczuje. Co ja mówię, iż poczuję TO!
Lekarz w kółko mi powtarzał, iż pierworódki czują to dopiero około 20-22 tygodnia. Jakie to były dla mnie odległe czasy kiedy skończyłam dopiero 14 tydzień.
Przyznam się, iż złamałam tu swoją zasadę-nie czytać forów. Przyznaje się, winna bez możliwości jakiejkolwiek obrony i exclupacji.
Co wskazała autopsja: 18-26 tydzień. Rozstrzał porządny i wniosek jeden (nie odkrywczy i nic nie dający) każda ciąża jest inna.

No dobra, więc co powinno się czuć. Wedle nomenklatury odczuwa się to jak : bąbelki, łachotki czy bardziej poetycko, jako skrzydła motyla, muśnięcia rybiego ogona (O_o).
Przyznam się, iż z czasem poczułam te „bąbelki” jednak moje pierwsze odczucia mogłyby być opisane tylko jednym słowem- kopniakiem. Wiem, wiem, iż lekarze mówią, iż to nie możliwe, ale chyba, iż przed moją macicę wyszły moje jelita nauczyły się kopać…bo nie potrafię powiedzieć cóż innego to mogło być.

Jedno jest pewne, pierwszy ruch naprawdę zapamiętam do końca życia. Chciałabym powiedzieć, iż działo się to jak siedziałam na łące, ptaki śpiewały, a ja byłam w swojej strefie zen.
A co tam przechodziłam wówczas straszne zaparcie, nie mogłam na zadzie usiedzieć. I najchętniej wówczas (zresztą co i tak zrobiłam) siedziałabym w starych szortach, t-shirt-cie Męża i grubych skarpetkach z Cortlandu. Patrzącą z nienawiścią na ukochane M&M’s, które stały się sprawcami mojego cierpienia. W telewizji oczywiście nic nie było, kolejne wiadomości mówiły o tym, iż „szanowny Pan Prezes” znów ogłosił, iż Smoleńsk to był zamach,  a Premier traci w sondażach i pokłócił się ze Solidarnością. Czyli nudy na pudy, a ja siedziałam w prawie pracy i ubezpieczeniach, zastanawiając się po jaki pierun mam się uczyć okresów składkowych, jestem pewna, iż Prezes ZUS nawet ich nie zna.
Oczywiście nastąpiło to niespodziewanie. Było to pojedyncze puknięcie.
Przerwałam wszytko i się wyłączyłam. Patrzyłam na swój brzuch, jakbym miała dostać odpowiedź, iż to było TO. Oczywiście nic nie dostałam, żadnego kolejnego puknięcia, smyrnięcia, bąbelka czy czegokolwiek co mogłabym zinterpretować jako ruch mojego dziecka. Zapisałam sobie jednak w Dzienniczku ciąży-„ 16 tydzień i 3 dzień, chyba coś poczułam”

Dopiero kolejne dni, przyniosły mi to tak upragnione potwierdzenie. I wiedział, bez żadnych wątpliwości. Moje maleństwo dało znać, iż jest.

I muszę powiedzieć, iż było i jest to najwspanialsze uczucie jakie doznałam w swoim życiu. W końcu dziecko przestało być obrazem na USG, które czasami miałam wrażenie, iż jest filmikiem na Youtube, a nie wnętrzem mojego brzucha.
W nim naprawdę była mała istotka, mały człowiek, który zaczął mi pokazywać, to co mnie czekało do końca życia.
Ech takie utrapienia to ja mogę mięć.

Teraz czekam aż uda mi się ująć to na pamiątkę na filmie oraz na taką fotkę:
ruchy

W takich chwilach naprawdę nie można nie powiedzieć, iż życie cudem jest.

A tak dla smaczku zobaczcie to, fenomenalne:

MISAKO

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s