21 tydzień ciąży – 21 week pregnancy

Kolejny tydzień za nami 🙂
Po licznych emocjach 20 tygodnia dałam sobie na luz i dużo odpoczywałam.
I choć nie mogę spać, ciało mnie swędzi, a brzuch ciągnie, to jednak muszę powiedzieć, iż bycie w ciąży jest wspaniałe, plus minus pewne niedogodności, do których się już przyzwyczaiłam.
Swoją drogą naszła mnie ostatnio taka myśl oglądając kolejny program o ciąży i celebrytach. W telewizji ciąża jest taka śliczna i bezproblemowa. I tak jakoś przyszły mi na myśl słowa Wendy z „Czego się spodziewać, gdy się spodziewasz?” „Każda z nas chce promienieć, jak te śliczne panie na okładkach dotykające swoich piękny, okrągłych brzuszków.”
Nikt nie mówi o tym, iż możesz wymiotować całą ciążę, iż może się zdarzyć, iż 9 miesięcy będziesz musiała leżeć plackiem. A kolejne dawki żelaza będą powodować, iż wizyta w toalecie będzie wiązała się z morzem łez. Mnie nikt nie mówił,iż można nie trzymać moczu, a hemoroidy mogą spowodować, iż będę się czuć jak stara babcia. Większość moich koleżanek ciąże przechodziła całkowicie bezproblemowo albo nie chwaliła się tymi „innymi”aspektami ciąży.
Nie jest to tak, iż się nie cieszę i nie delektuje tym stanem. Och nie, uwielbiam ten stan.
Czuje się po prostu trochę oszukana, tak jakby ktoś coś zataił przed mną…iż po tej drugiej stronie oprócz emanowania szczęściem jest też ta druga strona medalu.
Po co te tajemnice??? Czy to jest jakieś kolejne tabu naszego społeczeństwa???

Mimo wszytko jakby ktoś mnie zapytała jak to jest być w ciąży, odpowiedziałabym bez wahania: „Bycie  w ciąży jest niesamowite, ciężkie i pełne wyrzeczeń, ale niesamowite. Ruchy dziecka powodują, iż nawet w najgorsze dni chce się żyć i patrzy się w tą świetlaną przyszłość.”
Okey czasem się nie poznaje, czasem sama nie wiem co jest ze mną nie tak i mam ochotę wyć przy kolejnych zaparciach do Księżyca. Ale mimo kiedy córcia mnie kopie, czuje coś czego zdefiniować nie potrafię, ale jest wspaniałe.
Kurcze no przecież tworzenie nowego człowieka nie może być super łatwe, ale na pewno jest nieziemskie.

Teraz kiedy przestałam mieć wstręt do jedzenia, zaczęłam wchłaniać pokarm tonami. W końcu lodówka nie była moim wrogiem, ba stała się najlepszym przyjacielem. I to jest kolejny powód dla którego chce się żyć 😉 Serio, dla jedzenia…ech chyba wciągnę tego arbuza.

Teraz kiedy powrócił mi apetyt, mój wygląd przyciąga moich znajomych. Każdego na swój sposób i swojej ocenie i wedle swego doświadczenia. Opinie są różne jak dzień i noc, raz słyszę, że mój brzuch jest ogromny lub ” że jak na 21 tydzień, to brzuch jest maleńki i dałaby ci maksymalnie 3 miesiąc”. No cóż…dla mnie mój brzusio jest w sam raz, sądzę iż dla mnie jest idealny, jak na ten etap.

W tym tygodniu po raz pierwszy skorzystałam z Kas Pierwszeństwa. No może to za dużo powiedziane, bo ludzie w kolejce rzucili w moją stronę zobojętnione spojrzenia i ni w myśl im było mnie puszczać. Dopiero interwencja kasjerki spowodowała, iż przeszłam 4 osoby do przodu. Ku jękom (no ta bene) młodych ludzi w kolejce. I muszę powiedzieć, iż była bardzo rada, gdyż po całym dniu o 18 już ledwo na nogach stałam, a zakupy były już  ostateczność, bo w domu nie było co jeść (a Mąż w delegacji więc sama musiałam zadbać o siebie).
Swoją drogą przy kasie był wielki platat

Hmmm, hasło super, szkoda iż w większość to teoria.

W tym tygodniu podjęłam też decyzję, iż powrócę do „ręcznych” rękodzieł i większość dekoracji wykonam do pokoju córci sama. Jako, iż od dawna nic nie robiłam, to odkrycie, iż w technice scrapping i decu pojawiło się TYLE nowego, bardzo mnie ucieszyło. Zrobiłam wielkie zamówienie i będę szykować pudełeczka, albumy i obrazki ścienne 🙂 Sądzę, iż będą wspaniałe pamiątki:)
Z owoców tych działań podzielę się z Wami za jakiś czas.

Jako, iż od tygodnia siedzę w domu, mogę dokładnie śledzić to, co się dzieje na  świecie. Nie zaskoczę nikogo, jak powiem, iż w telewizji przez całe dni praktycznie nic nie ma więc…pozostają tylko wiadomości i powtórki starych seriali (wiedzieliście, iż ER miało 15 sezonów!!!). I muszę powiedzieć, iż przez tydzień są mocno monotematyczne. W polityce opozycja krytykuje PO. PiS triumfuje nad Elblągiem i zaciera łapki na Warszawę. No i oczywiście jest wszędzie temat the ROYAL BABY. O tym kiedy ma się urodzić, co kupiła dla malucha Kate Middelton, co oznacza ta ciąża dla monarchii itd.itd.
Jednego dnia zastanawiałam się czy bym chciała być tak inwigilowana w ciąży. Aby wszytko było pod lupą świata, to ile przybieram, to co noszę, co robię, co kupuje…oczywiście możliwość kupowowania nalepszych rzeczy, nie mal bez ograniczeń musi byc bardzo fajna. Kto by nie chciał wózka z Bugaboo ( swoją drogą wg. BBC Kate kupiła ten wózek w kolorze niebieskim

Przyznam się, iż jestem bardzo ciekawa, jak sprawdzają się takie wózki, w szczególności w tej wersji spacerówkowej?? Choć cena (ponad 4000zł za nowy ) poważnie mnie odstarsza. W Polsce mamy ponad 400 producentów wózków, czy naprawdę wśród nich nie można nic dobrego znaleźć???
Dobra,ale wrócimy do rzeczywistości.

W tym tygodniu zabrałam Męża na randkę i starałam się w ogóle nie wspominać o ciąży. Chciałabym, aby to był tylko taki nasz dzień, bo ostatnie miesiące nie ukrywam zdominowało nadchodzące rodzicielstwo. Bardzo mi zależy, abyśmy w tym wszytkim nie zatracili siebie. Ile to się słyszy, iż pary stając się rodzicami utraciły to COŚ.
Nie chciałabym, aby dekada naszej znajomości przepadła, z powodu czegoś co powinno nas przecież jeszcze bardziej połączyć.
Nie oszukujmy się jednak, mężczyźni przechodzą ciążę zupełnie inaczej jak my. Kurcze, większość z nich rozumie, iż stali się ojcami kiedy to dziecko się pojawia dopiero w domu. W końcu w ciąży nie mają żadnych objawów, nie czują ruchów dziecka (bynajmniej nie tak jak my).
Sądzę, iż w tym aspekcie mamy lepiej. Przez dziewięć miesięcy tworzymy już więź z mała istotką, która w nas rośnie. Jej aktywność odczuwamy na własnej skórze, na nasz głos najlepiej reaguje. Emocjonalnie jesteśmy chyba bardziej przygotowane na to co nastąpi po upływie 9 miesięcy.
A faceci? Oni przecież nie mają się do czego przywiązać, no chyba, iż trafi się element, który lubi gadać do brzucha i jego wzrost jest dla niego równoznaczne z nowym życiem.
Jest to swoisty paradoks, z jednej strony rosnący brzuch jest dla mężczyzny swoistym trofeum, świadczącym o ich płodności i męskości. Z drugie zaś strony nie do końca chyba rozumieją, iż w tym brzuchu jest całkowicie nowy człowiek, którym trzeba się będzie zająć, za którego będzie ponosić się odpowiedzialnością.
Pamiętam jak podzieliłam z Bratem swoimi obawami, iż Mąż nie do końca rozumie co się dzieje, powiedział mi, iż on nawet po porodzie nie był jeszcze tego świadom. Jak powiedział, bo najpierw był tylko brzuch, potem fakt urodziło sie dziecko, ale było w szpitalu i tam się nim zajmowali. Dopiero kiedy wróciliśmy do domu i postawiłem nosidełko na podłodze, dopiero wtedy w domu zrozumiałem.
I chyba coś w tym jest.
No cóż pożyjemy zobaczymy.
week 21
o dobra a teraz przechodzimy do wymiarów.
BIODRA: 98cm
TALIA: 79 cm
WAGA: 62 kg, okey wiem jak się wchłania tyle co ja to nie powinno mnie dziwić, iż waga przeskoczyła aż o 1,5 kg do przodu, ale to chyba dobrze 🙂
OBJAWY:  bezsenność
ODZIEŻ CIĄŻOWA: zamówiłam jedną parę materiałowych
ROZSTĘPY: póki co nic nie zgłaszam
ZACHCIANKI:  wszystko co jest jedzeniem jest moje, nie wkraczaj między mnie a jedzenie!!!
CZEGOŚ BRAK: chyba nie
PŁEĆ: DZIEWCZYNKA
RUCHY: Och tak tak, moja córcia to mała akrobatka. Ostatnio mieliśmy takie fajne zdarzenie, iż Mąż przyłożył głowę do brzucha i Mała tak mocno go kopnęła w ucho. Taki ubaw mieliśmy z tego.
SPRAWIA RADOŚĆ
:  niezmiennie ruchy maleństw i jedzenie
NAJLEPSZA CHWILA TYGODNIA: randka z Mężem, tak dawno nie byliśmy gdzieś sami. Brakowało mi mojego przyjaciela
MISAKO

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s