Porodówka – One born every minut

Właśnie stwierdzam, iż wpadłam w „ciążowy światek” jak śliwka w kompot.
Jest to zupełnie tak, jak było to z przygotowaniami ze ślubem. Ślubem jadłam, ślubem spałam i o ślubie ciągle myślałam.
Teraz cały mój świat ciążą stoi. Oczywiście nie ma nic w tym złego. W końcu trzeba się nią nacieszyć póki trwa, bo potem będę siedzieć i płakać i kto wie może się skończyć, iż to stan nie powtórzy się w moim życiu.
Tak czy siak namiętnie zaczęłam oglądać TLC (który odkryłam w ciąży siostry). I jak po I trymestrze stwierdziłam, iż „Ciążą z zaskoczenia” jest mocno naciągany(jak można nie skumać iż jest się w ciąży!), „Ciąża w tajemnicy” nie jest dla mnie, bo ja najchętniej bym neon „CIĄŻA” nad sobą nosiła. Więc skupiłam się na „Porodówce”, iż czekam na weekend i już mam nagrywanie ustawione na kolejne tygodnie.
Czy to normalne, oby… Czy mądrze, iż patrzę jak to wygląda? Hmm, cóż póki co nie potrafię ogarnąć, iż za niecałe 90 dni mnie to czeka.
Ale ponoć lepiej jest wiedzieć…co nie?
One Born Every Minute Movie Poster

MISAKO

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s