Złość

Dziś byłam po raz pierwszy w szkole rodzenia.
I jako jedyna siedziałam na wielkiej, czerwonej piłce bez partnera za plecami.
Na początku tłumaczyłam sobie, iż  jestem niezależna i nie potrzebuje faceta za plecami, kiedy położna mówi o szyjce, upławach i bólu porodowym.
I co chwilę sobie tłumaczyłam, iż Męża nie ma, bo pracuje, a pracuje dla nas.
Prawda jest taka, iż jestem wściekła.
Czuje, iż praca pochłonęła go całkowicie, a w ciąży  jestem ja sama.
Jestem wściekła…i zła i rozżalona.
Czy jestem niesprawiedliwa?

Reklamy

2 thoughts on “Złość

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s