Fazy między wizytami

Odkrywam pewną dziwna zależność. Jako iż z moim ginkiem widuje się co 3 tygodnie, zauważyłam odmienne stany ducha w zależności od okresu od wizyty. Jest to zupelnie jak z falami wskazanymu przez Elisabeth kugler ross. Oczywiście tu mamy do czynienia ze zdarzeniem zgoła odmienny od żałoby. Chodzi o fazy: 1 faza – świeżo po wizycie: pełna szczęścia i optymizmu , ochoczo działam w domu i wychodzę na zakupy, to faza optymizmu. 2faza – 2 tydzień po wizycie: zwalniam tempo, pojawiają się podświadomie wątpliwości, może lekarz coś przeoczył, nastaje weekend, (a za każdym razem to w weekend trafiałam do szpitala) następuje faza pokutna- może byłam za bardzo aktywna? Pojawiają się wyrzuty sumienia. 3 faza – tydzień wizyty: badam każde zachowanie z dwojoną siłą i często wyolbrzymiam i ciągle zadaje sobie pytanie czy aby nie powinnam wizyty przyspieszyć?- faza zdenerwowania. W końcu nastaje moment wizyty i nauczona poprzednimi razami z listą pytań i wątpliwości trafiam do lekarza i jak ten nie zaspokoi moich wszelkich wątpliowości i obaw męcze go online. Potem znów nastaje faza 1 i koło się kręci. THe SHOW MUST GO ON… Misako

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s