Ufff…drapanko

Przez ostatnie kilka dni czekałam niecierpliwie na wyniki badań krwi, gdyż od tygodnia namiętnie swędziały mnie nogi. Było podejrzenie, iż mogę mieć cholestazę ciążową.
Dla niewtajemniczonych wyjaśniam, iż jest to rzadkim schorzeniem spowodowanym problemami z wątrobą i pojawia się, gdy normalny przepływ żółci przez kanały wątroby zostaje zakłócony. Powoduje to zbieranie się soli żółciowych w organizmie i może prowadzić do swędzenia. I to nie byle jakiego. Pamiętam odcinek ‚One born…’ kiedy kobieta mimo, iż od początku bardzo pragnęła dziecka, to w 22 tygodniu zaczęła błagać o aborcję, gdyż nie była wstanie funkcjonować z powodu swędzenia. Na dodatek nerka jej padła. Pamiętam jak wyła z bólu, aż musieli ją wiązać, bo przez sen (jak się jej udało zasnąć) drapała się do mięsa.Ale (na szczęście) wytrzymała do 31 tygodnia i ma zdrowego synka.

Anyway, lekarz zapowiedział mi, iż jak wyniki wyjdą złe do końca ciąży będę hospitalizowana. Byłam lekko tym przerażona. NA SZCZĘŚCIE wyniki są w normach. Teraz czekam na wizytę i dalsze szukanie winnego mojej swędziawki.
No i leczymy dalej pęcherz (Uro-furagina naprawdę pomogła, 2 dni i już czuje poprawę).

MISAKO

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s