Stara ciężarówka

Wczoraj pojechaliśmy do IKEA, aby kupić kilka drobiazgów i uporządkować sodomę i gomorę, która ma się stać pokojem Nowego Człowieka.
Jestem wielkim fanem IKEA i zawsze uwielbiałam po niej łazić godzinami (ku rozpaczy Mężula).
Tym razem jednak było zupełnie inaczej. Co dział, co kanapa czy fotel siadałam zmęczona. Nie byłam w stanie nawet się wdrapać schodami na górę i musieliśmy z windy skorzystać. TO BYŁA ISTNA KATORGA. Nie potrafiłam się cieszyć nowymi kolekcjami czy aranżacjami. Tylko wypatrywałam drzwi, aby przejeść szybciej między działami.Kiedy stanęliśmy w garażu oświadczyłam, iż nie jestem w stanie dojść do domu. Moje nogi ważyły z tonę, a oczy się zamykały.
Jak już w końcu doczłapałam się do salonu, padłam na kanapę i zasnęłam na bite 3h.
To była dla mnie nowość, po raz pierwszy doświadczyłam szybszego ciążowego zmęczenia i spłycenia oddechu (a dokładnie uczucia jakby ktoś mi na płucach siedział).
Pewnie wina za taką beznadziejną kondychą stoi w tym, iż jestem raczej spoziomowana w ciąży i nie chodzę za dużo. Chyba będę musiała zacząć chodzić na krótkie, ale regularne spacery, bo wyzionę ducha podczas porodu…
MISAKO

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s