Lupoline – koszulka do karmienia – opinia

To kolejna koszulka do karmienia, która wpadła w moje łapki.
Jako, iż do karmienia zostało mi jeszcze kilka miesięcy, podobnie jak z IF podzielę się opinią o jakości produktu, a potem uzupełnię o funkcjonalność w zakresie karmienia.

Z firmą Lupolinie nie miałam do czynienia od ładnych paru lat. I początkowo nie byłam pewna czy marka ta nadaj się również na linię maternity. W końcu kojarzona jest raczej z bardziej seksowną niż komfortową bielizną.

Jednak na tle polskich producentów uważam, iż firma Lupoline wychodzi korzystnie. Na pewno przedstawiana jakość jest wyższa, niż bielizny z sieciówek (H&M, Reserved itp.). Jeśli miałabym porównywać jakość koszulki do koszulek takich marek jak Triumph, Atlantic (czyli jednych z większych polskich potentatów bieliźniarskiego rynku) sądzę, iż Lupolinie nie ma się czego wstydzić, prezentując ten model.
LUPO 1
Koszulka na modelce wygląda oczywiście zjawiskowo. Jednak każda z nas wie, iż w tym okresie ważniejszy jest jednak komfort, wygląd pozostaje raczej na 2 miejscu ( i życiu nic nie da się w Photoshopie zedytować).

Jakie są więc odczucia noszenia?
Z oceną koszulki czekałam kilka dni. Co prawda nie mogę (póki co) się wypowiedzieć, jak wygląda kwestia karmienia. Jednak odpoczynek nocny w niej jest bardzo komfortowy.
Mimo obecności koronki, gumeczki pod piersiami i marszczonych ramiączek, koszulka jest naprawdę bardzo wygodna.
Koszulka dedykowana jest na okres karmienia, to dzięki zakładkom materiału na linii tali doskonale nadaje się również na okres ciąży. Nie opina brzucha i dostosowuje się do jego wielkości.
Uważam, iż bardzo pomysłowo rozwiązano wycięcie na karmienie piersią. Dotychczas w koszulkach do karmienia, z którymi miałam d czynienia bardzo mnie irytowało, iż na pierś jest nie jako „wycięty” otwór w jednej z warstw materiału.
Firma Lupoline zastosowała mądrzejsze rozwiązanie, w postaci dodatkowo ramiączka (albo przedłużonego ramiączka do linii tali) . I tu kolejny wielki plus– jak pamiętacie narzekałam na takie rozwiązanie w biustonoszach Mothercare- tu jednak nie jest to ramiączko biustonoszowe, a miękki i komfortowy materiał.
Miseczka koszulki odpinana jest klasycznym klipsem.
Dzięki tym rozwiązaniom pierś pokryta jest tylko jedną warstwą materiału.
LUPO 2

Jeśli chodzi o wykończenie, to nie mam uwag.
Nigdzie nie wystają zbędne nitki, szwy są zrobione dokładnie i równo.
Biała koronka jest również dobrze przyszyta i nigdzie nie widać przypadkowych „zakładek” materiału.

Wedle metki skład koszulki to 95% bawełna i 5% elestanu.
Uważam, iż to dobre rozwiązanie. Choć większość kobiet szukając bielizny bawełnianej, chce aby na składzie  było 100% bawełny. Jednak dodatek elastanu(inaczej zwanego Spandex, Lycra), mimo iż jest składnikiem syntetycznym, jest tu bardzo korzystny,
Po pierwsze pielęgnacja jest łatwiejsza, a po praniu produkt nie będzie wyglądał jak wyjęty psu z gardła, nie straci dzięki temu również kształtu. Dodatkowo zapewnia to delikatną „rozciągliwość” tkaniny. Elastan nie elektryzuje się i nie znajduje się w grupie alergenów. Tak więc również wpływa w tym zakresie korzystnie.
LUPO 3

Ramiączka są regulowane, co również jest ważne. gdyż nasze piersi się mocno zmieniają w ciąży i połogu.
LUPO 4

No dobrze przejdźmy teraz do EFEKTU.
Kiedy założyłam koszulkę mój Mężul (który ostatnio przyzwyczaił się, iż śpię w jego T-shirt’ach) zrobił wielkie oczy, a na buzi pojawił mu się banan. To, mówi chyba samo przez sie. Musiałam obiecać, iż koszulka będzie nam towarzyszyć w szpitalu i po porodzie (przez dni jak testowałam był w delegacji więc w nocy mnie nie widział).

Muszę też przyznać, iż w koszulce poczułam się po prostu ładna. Znów poczułam się kobietą, która mimo ciąży i dodatkowych kilogramów naprawdę wygląda ślicznie.
Naprawdę uważam, iż model ten jest połączeniem komfortu i ciążowej zmysłowości.
W koszulce nic mnie nie kuło , nie uwierało i nie drapało. Tkanina jest przyjemna dla ciała.

LUPO 5
(Abyście zobaczyli jak wygląda na brzuszki, przedstawiam Wam siebie w niej w 29 tygodniu ciąży, dla porównania po prawej zdjęcie dziewczyny w 34 tygodniu).

A teraz koszty. W sklepach koszulka zazwyczaj jest za cenę około 109 zł. W sklepach internetowych znalazłam ten produkt w cenie 89,90 (jednak to była wyprzedaż więc bym się nie sugerowała), jednak cena powyżej 100 zł przeważa.

Czy warto?
Uważam, iż tak.
Koszulka może być użytkowana poza okresem karmienia.
Jest naprawdę śliczna.  I CO WAŻNE FUNKCJONALNA.
Do wykonania nie mam uwag.
Sądzę, iż firma Lupo Line tą koszulką udowadnia, iż macierzyństwo naprawdę jest seksi 🙂

Jak sprawdzi się podczas karmienia ocenię za kilka miesięcy.
Na pewno wypowiem się wówczas na jej temat i w tym zakresie.

MISAKO

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s