Jak się ma Nowy Człowiek?

No więc Nowy Człowiek ma się świetnie. Zbadano go na wszystkie sposoby. Najpierw na USG, pięknie się pokazywał i dał mierzyć 🙂 Co mnie najbardziej uszczęśliwiło to, to iż Nowy Człowiek ma wagę wspaniałą. Piękne 1830 gram 🙂 Co ja mi wyjaśniono jest dokładnie w środku siatki centylowej (dowiedziałam się, iż też siatki zazwyczaj pokazują wagę skończonego tygodnia). Mój mały Nowy Człowiek rośnie jak na drożdżach.
JUPI   JUPI   JUPI !!!
Badano mnie też jakimś dziwnym urządzeniem na brzuchu, dzięki czemu słyszałam bicie jej serducha. (KTG to chyba nie było- gdyż urządzenie miało jeden krążek).
Lekarz też pochwalił moje wyniki, poza zapaleniem pęcherza, na które dostałam siusiową sypankę do wypicia.
Jedyne co lekarz zauważył to nadżerka, ale powiedział, iż luz, po porodzie do sprawy ewentualnie wrócimy, jak sama nie zniknie.

Dostałam też obietnice, iż za 4 tygodnie skończy się moje uziemienie i będę mogła ruszyć w miasto (czego w sumie to ja nie widzę, bo już teraz mi się ciężko chodzi), no a liczy się sama możliwość 🙂

Misako logo

Reklamy

8 miesiąc – czyli jak zostało nam 56 dni w dwupaku

Dziś oficjalnie, uwzględniając każdą metodę liczenia, wielkimi krokami i z wielkim dupskiem wkroczyłam w przedostatni miesiąc ciąży.
I jakby na zawołanie, zyskałam prawdziwą ciążową fizjonomię. W każdym tego słowa znaczeniu.
Rano jak na złość (albo z współczucia) moja waga przestawiła się na funty. Ledwo się nie przewróciła kiedy na wadze pojawiło się 151. Przez chwilę patrzyłam zszokowana i mocno się zastanawiałam czy przez tydzień mogłam tyle przytyć (trochę się jadło, no ale nie aż tyle-chyba).
Na szczęście po pierwszej fali, przyszła druga- zwana rozsądkiem. Skupiłam swój, niegdyś sokoli wzrok (wspominałam, iż robię się chyba ślepa) i zobaczyłam małe 3/4  i „LB”. Ufff.
Musiałam czekać aż Mężul się obudzi, aby sprawdzić się w kilogramach, pełna nadziei, iż wynik będzie 2 cyfrowy.
Sądzę,  zakładam i wierzę całym sercem, iż to spowodowało (razem z śniadaniem, no i tym drugim i trzecim i tymi Maltankami,- no co Mężul wstał dopiero o 13), iż na wadze pojawiła się 7.
Nie ukrywam, iż warga mi delikatnie zadrżała…
Mężul ze współczuciem objął mój brzuch i starał się poprawić humor ” to ciążowa waga, nie twoja”. Kochany.
W głebi duszy nadzieję, iż jutro na wizycie,okaże się, iż to Nowy Człowiek wszedł w 5 centylową, wagową grupę, a nie ja tyle przytyłam… Przecież nie jem, aż tak dużo…chyba. Jak to mówią nadzieja matką głupich, (a każda matka kocha swoje dzieci).
Tak czy siak dziś NAPRAWDĘ poczułam, iż jestem w zaawansowanej ciąży.
Po pierwsze, nie byłam w stanie mojego szanownego zadka podnieść z wanny. Przez 10 minut przetaczałam się z prawo-na lewo, próbując się jakoś podnieść. Mężul (bezczelnie) stał za moimi plecami i to przez dobrą chwile obserwował. Chciałam być na niego wkurzona, ale nie ukrywajmy ,wyglądałam jak tak foka z Happy Feet- wielka, tocząca się foka. Pewnie kiedyś bym się śmiała to widząc…u kogoś.
Jakiś czas temu użyłam kalkulatora wagi ciążowej i wyszło mi, iż moja waga powinna maksymalnie osiągnąć 73kg. Natomiast wg książki teraz przybiera się około 250gram tygodniowo. Hmmm, a więc licząc…dajcie mi chwilę, mój mózg teraz też dość średnio działa. Hmm mamy jeszcze około 8 tygodni x 250, to daje nam jakiś kilogram na miesiąc, eeee spoko powinnam wyrobić 😛
Po warunkiem, iż nie będę wcinam tylu słodyczy 🙂

Po drugie Nowy Człowiek cały dzisiejszy dzień opierał się o mój pęcherz i jak słowo daje, nie dało się chodzi- tyle skorzystałam z mojego prawa do jednego spaceru. Figa z makiem, o tak matka! Siedź nie łaź, bo mi wtedy lepiej.’
Poważnie się zastanawiam jak to będzie wyglądać w 38-39 tygodniu. Czy kobiety wtedy w ogóle chodzą? Czy może łatwiej się je toczy? Bo jak Boga kocham dziś chodziłam( tylko wtedy kiedy musiałam- czyt. łazienka) jakby mi ktoś mnie w krocze kopnął.
Szczerze współczuje słonicy…

O Nowym Człowieku powiem coś więcej po jutrzejszej wizycie.
Misako logo

Pieluchowo

Wszyscy mi powtarzali kup 10 tetr i 4-6 flanelek, bo to się zużywa szybko.

No więc zainspirowana tą radą kupiłam. Tyle, iż Mężul też kupił, no i dostaliśmy od znajomych bo znaleźli w domu nieużywane.

Tak więc siedzę i patrzę na przewijak, a na nim:

20 tetrówek białych ,
6 tetrówek kolorowych,
14 falnelek

O_o

No więc Nowy Człowieku może ci się ulewać do woli….

Misako logo

Róż czy niebieski, a włosy na nogach

Nie mogłam się opanować. Zrobiłam sobie ankietę określającą płeć dziecka.
Pytanie mnie rozłożyły na łopatki…kto by pomyślał, iż kolor włosów mojej mamy ma takie znaczenie 😀
WYNIK:
Na 36% będzie to chłopczyk.
Na 64% będzie to dziewczynka.

A to dlatego, że:

Dodatkowe kilogramy zlokalizowały się na brzuchu – chłopiec
• Włosy na Twoich nogach rosną tak samo jak przed ciążą – dziewczynka
• Masz wysoko brzuch – dziewczynka
• Śpisz w łóżku z głową na północ – chłopiec
• Stopy nie marzną Ci bardziej niż przed ciążą – dziewczynka
• Nie lubisz piętki chleba – dziewczynka
• Przyszły tato nie przybiera na wadze – dziewczynka
• Babcia nie ma siwych włosów – dziewczynka
• Wyglądasz doskonale w ciąży – chłopiec
• Twoje piersi powiększyły się nieznacznie – chłopiec
• Liczba stanowiąca sumę: lat mamy w momencie poczęcia dziecka i numeru miesiąca,
w którym doszło do poczecia jest liczbą parzystą – chłopiec
• Igła nad brzuchem porusza się ruchem wahadłowym – dziewczynka
• Mocz jest przejrzysty, o żółtej barwie – chłopiec
• Wolisz słodycze – dziewczynka
• Twój nos pozostał bez zmian – dziewczynka
• Objadasz się mięsem i serami – chłopiec
• Częstotliwość uderzeń serca maluszka wynosi powyżej 140/min – dziewczynka
• Uwielbiasz sok pomarańczowy – dziewczynka
• Odczuwasz bóle głowy – chłopiec
• Twój brzuch wygląda jak piłka do koszykówki – chłopiec
• Pokazujesz ręce stroną dłoniową do góry – dziewczynka
• Podnosisz kubek obejmując go – dziewczynka

Misako logo

2011 czyli 731 dni…

….17547 godzin czyi 1052820 minut, a jak kto woli 2 lata temu.

Dokładnie tak długo jestem żoną 🙂

Dwa lata temu o tej porze szalałam na parkiecie, w czerwonych butach i białej sukni. O co to było za wesele…zabawa jakich mało.

A dziś?

Nogi w buty nie wcisnę, o sukience to nawet nie myślę. A zabawa? No jest w moim brzuchu, Nowy Człowiek szaleje za mamę, która zmęczona leżakuje na kanapie. Mężul gdzieś w Polsce i pewnie nie wróci…
Więc siedzę sama, yy przepraszam z Nowym Człowiekiem i oglądam nasz ślub…

2 lata…kiedy to minęło?
Ile się zmieniło.

zpleneru_005

Misako logo

Złota polska jesień

No i nastała ta pora. Pora, która zmieni nasze życie na zawsze.
Jak dla kontrastu natura szykuje się na sen i odpoczynek, a u nas życie dopiero rozkwitnie.
Taka wiosna będzie tą jesienią dla nas.
Mimo, iż za oknem głównie szaruga, nasze mieszkanie kwitnie kolorami. Dominujący, dotychczas  beż i brąz naszych wnętrz, zaczyna być tłamszony kolorami. Pokój Nowego Człowieka kwitnie delikatną zielenią. Na szafkach rozłożone są kolorowe ubranka i pieluszki, tiulowe pompony zajmują stół jadalniany…

Jesteśmy już na przedostatnim okrążeniu. I ciągle czekamy…jeszcze kilka dni, może w następny weekend. Póki co powtarzamy, iż jeszcze nie wszytko gotowe, ale doskonale wiemy, iż niedługo będzie musiało być…gdyż wielkimi krokami nadchodzi TEN dzień,….bo już jesień.

Misako logo