Z poszanowaniem do urzędnika państwowego

Dziś miałam przyjemność (tak sądzę) spotkać sędziego z moich praktyk. Na mój widok roześmiał się na cały korytarz i skwitował. „To ta co rzyga na wymiar sprawiedliwości”

Ja oczywiście zburaczałam, bo obok mnie mecenas i drugi sędzia.

Ale fakt, teza brutalna acz wyjątkowo prawdziwa.
Gdyby jednak sędzia wypuścił (bo lojalnie wcześniej ostrzegłam) mnie z rozprawy ( nie powoływał się na poszanowanie sądu), nie stał by się ofiarą moich ciążowych nudności.
Dzięki mnie też odkrył, iż pojęcie „poranne mdłości” oderwane jest całkowicie od ciążowej rzeczywistości.
Cóż zapamiętają mnie w rejonówce na dobry parę lat 😛

MISAKO

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s