Zmiana lekarza

Może to nie za mądrze zmieniać lekarza w 7 miesiącu. Ale doktor Z zirytował mnie ostatnio tak mocno, iż już nie wytrzymałam.
Po pierwsze powiedział, iż nie zrobi USG, bo nie ma czasu, niech się umówię prywatnie do niego to mi zrobi.(za 200zł)
Po drugie w poczekalni czekałam trzy, bite, cholerne godziny. Wśród chorych i pokasłujących.
Po trzecie wypisał mi na zwolnieniu kod 1. A ja się go pytam czemu? Czy mam zalecenie leżenia? I co się okazało, NIE. Mam się „oszczędzać”, ale chodzi normalnie mogę. To pytam się po co pisuje 1, przecież (jak zapowiedziany) ZUS przyjdzie i mnie w domu nie będzie, bo będę w sklepie czy na spacerze (na które mogę chodzić, upewniłam się 2 razy) to mi zasiłek odbiorą. I co usłyszałam „Bo tak, ma być”.
Po czwarte zajął się mną 3 minuty!!!!!!!!!! Trzy cholerne minuty po 3 h czekania. I zapomniał mi wyników w kartę ciąży wpisać.
Po piąte, jak zaczęłam go pytać o objawy, powiedział, ciężarne to bzdury gadają i za dużo czytają. Nie zapytał jak się czuje, czy czuje ruchy etc. NIC.

To było za dużo. Oki może to jest NFZ, ale bez przesady!!!!!!
Jak powiedziałam Mężulowi co się stało wkurzył się i zapisał nas prywatnie w Medicover.
Od dziś mamy doktora P.

MISAKO

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s