9/D-day. Co tam w trwającym 39 tygodniu ciąży

Jabadu !!!! Jak to mówił Fred Flinston. W końcu nasze odliczanie obejmuje cyferki a nie brzydkie liczby 😀
I w końcu po tych tygodnia pisania mogę z czystym sumieniem powiedzieć : CIĄŻA JEST SUPER.
Wiem, wiem, że powinnam się czuć jak morświn i przesypiać dni. Ale mnie energia wręcz rozpiera. Mogłabym góry przenosić, ale moje nogi na to nie pozwalają. Nogi, to tak naprawdę najbardziej dokuczliwy element mego ciała.
Nie wiem czemu, ale prawa noga spuchła tak, iż wygląda jak kolumna Zygmunta. Próżno szukać na niej kolanka, a o łydce i kostce to można zapomnieć. Najgorzej jest wieczorami, kiedy nawet paluszki bolą i są spuchnięte jak małe paróweczki Utopence. Aby lewa noga nie czuła się w bólu samotna, Nowy Człowiek naciska mi na jakiś nerw chyba, gdyż jak się pionizuje potrafi mi całą nogę sparaliżować tak, że tracę w niej czucie, a udo i poślad bolą jakby je żywym ogniem pieszczono.
Dobrą stroną tej całej sprawy jest to, że Mężul może się wykazać jako masażysta 🙂

Jak pisałam, w końcu naprawdę cieszę się w pełni moim odmiennym stanem i jeśli tak się czują kobiety w normalnej, bezproblemowej ciąży, to kto wie może kiedyś wezmę pod uwagę Nowego Człowieka#2 😛 Ale to ocenie dopiero w pełni po porodzie i połogu.

W poniedziałek trafiła nam się naprawdę śliczna pogoda i wytargałam Mężula (który mi niczego teraz nie odmawia, w lęku przed hormonami) na długi spacerek 🙂

SONY DSC

Mężul ciągle bije się z myślami, bo z jednej strony chce wywoływać Nowego Człowieka (szczególnie 13.11.13 chętnie by ją przywitał) z drugiej wszak strony chciałby, aby Nowy Człowiek pozostał jeszcze w lokum mamusiowym. Biedak codziennie siada wieczorem w pokoju małej i się aklimatyzuje do nowej roli.
Zgaduje, że jest jemu ciężej niż mi, bo ja małą mam ciągle przy sobie i mam z nią większy fizyczny kontakt. Mimo to i tak ciągle nie dochodzi do mnie, że będę MAMĄ. Ideę, że będzie dzidzia już ogarnęłam, co i tak uważam za swój osobisty sukces, jednak etap „moja dzidzia” jest jeszcze nie do końca ogarnięty przez moją pokręconą psyche.
Mam nadzieję, że to normalne 😛
Moim innym odchyleniem od normy, jest waga. Gdzie nie czytam to wszędzie piszą, że teraz waga już nie będzie skakać do góry, a moja ciągle się pnie. Nie ukrywam, że nie potrafię sobie np. odmówić czekoladki czy ciastek, no ale chyba aż tyle ich nie jem…chyba :/ Jak tak dalej pójdzie to przybiorę w ciąży ponad 10kg O_o.
Nie mam zamiaru się co prawda nagle zacząć odchudzać, ale jak każdej kobiecie, warga mi lekko dygocze jak widzę, że wskazówka brutalnie unosi się w górę.

Limo Nowego Człowieka w końcu jest złożone, choć nadal ma na sobie folię ochronną, ale to efekt obecności kociastych u nas w domu. Wszak mimo tego zabezpieczenia zarówno nosidełko, jak i gondola są przygotowane pod potrzeby swojego nowego właściciela.
SONY DSC SONY DSC

Przygotowałam też odzież na wielkie wyjście Nowego Człowieka ze szpitala 🙂 Poukładałam Mężulowi wszytko tak, aby wiedział co wziąć 🙂
Chyba to samo zrobię ze swoimi ciuchami, choć wiem, że teraz będzie z nami moja mama, a ona zrozumie jak jej powiem, aby wzięła legginsy 🙂 w przeciwieństwie do Mężula.

Na obecnym etapie pozostało mi się już tylko relaksować, robić scrappingowy album ciążowy i czekać na ZNAK.
Misako logo

 

Reklamy

5 thoughts on “9/D-day. Co tam w trwającym 39 tygodniu ciąży

  1. jadźka pisze:

    Wyczuwam przygotowywanie gniazda, a to może oznaczać tylko tyle, że niedługo nie dostanę powiadomienia o kolejnym minus n-tym dniu 🙂 Wagą się nie przejmuj – ja przytyłam po 30 kg z każdym z Juniorów a do swojej wróciłam jeszcze szybciej – za dużo zajęć, za mało czasu dla siebie i efekty są takie, że nikt mi teraz nie wierzy, że kiedykolwiek mogłam mieć choć 5 kg więcej :/ Trzymam kciuki i zobaczymy, co to będzie jutro 🙂 Jeżeli córeczka tatusia to jutro polecicie na porodówkę 🙂 Wiesz chyba, jak można naturalnie ‚wywołać’ poród? Pamiętam panikę sprzed miesiąca – teraz wielka radość! YEAH 🙂 Całusy od Juniorów :*

    • misakohime pisze:

      Coś chyba jest na rzeczy z tym gniazdem, bo składam wszytko ostatnio. Co Mężul nie wyjmie to ja wkładam na miejsce, wszystkie talerze od razu myje ( MYJE, a ja przecież pierwszy zakup jaki dokonałam to była zmywarka).
      Córcia to będzie ta ewidentna „córcia tatusia”. Ja mam nadzieję, że Mężul będzie mnie wspierał i z chęcią stanie się Tatą , ech… Jadźka a jak było z wami? Poczułaś, że coś się między wami zmieniło? Jak się podzieliliście rolami? Jakieś rady?
      Co do wywoływania, to wiem , wiem :>…działamy na wszystkich frontach…

      • jadźka pisze:

        Podzieliliśmy się ale to było jakieś takie naturalne – tzn Małżon musiał przejąć to czym nie mogłam zająć się ja po porodzie- w pierwszych dniach to było wszystko 🙂 Później jakoś tak spokojnie – z tym, że ja cierpliwie patrzałam jak on próbował sobie radzić ze wszystkim, nigdy nie powiedziałam mu, że coś robił źle a robił mnóstwo rzeczy nie po mojemu – chwaliłam go jeszcze, że zaradny i cudowny 🙂 Ostatecznie kąpiele były Tatusiowe, popołudniowe spacerki i wieczorne usypianie (książka czytana od samego początku). Do tego z zajęć typowo domowych to to w czym potrzebowałam pomocy, z czym nie mogłam się wyrobić – raz dokończenie obiadu, raz powieszenie prania czy zrobienie zakupów – tak mamy do dziś 🙂 Nic się nie zmieniło, bo zrobił dokładnie to czego oczekiwałam w tym momencie. Najgorsze jest jak kobieta mówi: nie rób, źle robisz, zostaw, zrobię sobie sama – facetowi odechciewa się pomagać i wcale im się nie dziwie – to, że zrobi inaczej to nie znaczy, że zrobi źle – najwyżej będziesz miała pomieszane talerze i pofarbowane różowe majtki – to nie koniec świata, a można spokojnie spędzić ten czas z Nowym Człowiekiem i odpocząć. Mój Małżon się bał, ja go poprosiłam o pomoc (ale prawdziwej kobiecie to uwłacza, pamiętaj ;)) i motywowałam, że da radę, że jest cudowny, itd Są próżni tak samo jak my, dasz komplement i on wróci z podwójną siłą – gwarantuję 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s