4/D-day. Rodzimy…a może nie?

No więc w nocy mieliśmy mocną zagwozdkę, czy to TO. Oczywiście skończyło się na wielkim NIC.
O 1:31 stwierdziliśmy, że Nowy Człowiek nie ma zamiaru się pojawić w ten weekend na świecie  😦
Mężul stwierdził, że chyba chce, aby nasze dziecię się już wykluło (wcześniej powtarzał, że chce aby w brzusiu posiedziała jeszcze, czyt. do 42 tygodnia).
Ja też coraz bardziej jestem podekscytowana i powoli zaczynam wyczekiwać sygnałów…i powoli akceptuje, że ciąża naprawdę zaraz się skończy.
Ale skoro te ostatnie tygodnie były takie wspaniałe to może to co dalej jest też będzie wspaniałe???
Póki co Mężul zaprosił mnie do Karmello, abym się rozluźniła 🙂
Pozdrawiamy z nad przepysznych pralinek 🙂
karmello czekoladki karmello czekoladki 1 karmello czekoladki 2

Misako logo

Reklamy

2 thoughts on “4/D-day. Rodzimy…a może nie?

    • misakohime pisze:

      Rozluźniły nas i to bardzo 😛 ale nic nie dały w kwestii Nowego Człowieka, nadal w brzusiu siedzi 🙂
      Ty doskonale rozumiesz to czekanie 🙂 tyle że u nas to czekają 10 dni po terminie i dopiero wtedy się zajmują :/
      Ale dzielnie czekamy jak będzie nasza Niunia gotowa 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s