Czy kobieta w ciąży pociąga swego partnera? Czy twój partner jest X, Y czy Z?

Jak to jest? Czy ciąża partnerki naprawdę jest taka seksi i super dla faceta, czy może w ciąży ciągnie ich na inne podwórka?
Nie będę ukrywać, iż dużo w temacie czytałam i w sumie znalazłam dwa całkowicie odmienne poglądy, które sprowadzają się do pewnych badań, uwaga moich ulubionych, amerykańskich naukowców.

Zacznijmy jednak od początku. Jakiś spory czas temu, z nudów wertowałam sieć. I nagle moim oczkom ukazał się topik :”Dlaczego mężczyźni zdradzają kobiety w ciąży?”
Przyznam się, iż musiałam dwa razy oczka przetrzeć, bo nie wierzyłam.
No dobra wiem, że Panowie nie zawsze są święci, ale zapisy jakie tam znalazłam mocno podważyły moją ideę zapatrywania się na samców homo sapiens, ideę wierności i ogólnie rodzicielstwa – odpowiedzialności i no kurcze samego partnerstwa.

Nie oszukiwałam się (bo sama doświadczyłam jednych z bardziej „nie apetycznych” objawów), że wymiotująca, ciągle śpiąca i nosząca stare dresy i za duży T-shirt czy wyglądająca jak orka, kobieta nie jest obiektem seksualnych uniesień męskiego grona.
No OKI, rozumiem, że te laski z 90/60/90 w TV czy na necie są super i w ogóle…
No,ale momencik, to że kobieta rzyga, wygląda jak fleja i jedyne co potrafi to spać z czegoś wynika. Z czegoś, w czym szanowni Panowie mają duży udział, ale chyba o tym zapominają w pewnym momencie.
I tu odpierając głosy pewnych kobiet, które to uważają, iż nawet wisząc nad kiblem trzeba mieć pełen makijaż – wybaczcie ja np.  nie byłam w stanie, ani fizycznie ani psychicznie walnąć sobie tapetę na twarzy czy wskoczyć w ulubione ciuchy. Cóż, przyznaje, zalumpiłam się przez kilka tygodni, ale mi też nie było łatwo.

No ale wracając do panów.
Znalazłam pewne, hmm interesujące, nazwijmy to badania.
„Psychology Today”, i jego  specjaliści podzielili przyszłych ojców na trzy kategorie: typ X reprezentują mężczyźni, którzy w trakcie ciąży partnerki wykazują mniejszy popęd seksualny, co powoduje, że ryzyko zdrady w ich przypadku spada. Dla mężczyzny w typie Y, kobieta oczekująca dziecka staje się bardziej atrakcyjna niż dotąd. Typ Z natomiast zdradza albo chciałby zdradzić swoją ciężarną partnerkę.

Przyznam się, iż sprawa mnie mocno poruszyłam gdyż w najśmielszych snach, nie przypuszczałam, że przyszły ojciec, może zdradzić swoją partnerkę w tracie, gdy ta spodziewa się jego dziecka. I tu nie zależnie czy się zlumpiła, jak ja. Czy nagle przybrała 20 kg. Dla mnie sprawa była po prostu nie do przyjęcia. Ciąża to nie choroba, ale naprawdę potrafi dać w kość, TROCHĘ ZROZUMIENIA!
Wspomniane badania jednak wykazały mi, iż żyłam w dzikim będzie. Dalej czytamy:

„Specjaliści doszli do wniosku, że niezależnie od prezentowanego typu, ryzyko męskiej zdrady i tak wzrasta w okresie, gdy kobieta spodziewa się dziecka, nawet jeśli związek jest satysfakcjonujący. Przyczynia się do tego fakt, że przyszli ojcowie czują się często niepewnie w obliczu czekających ich zmian. Negatywny wpływ może mieć również zachowanie partnerki, która nie wykazuje ochoty na seks czy to z powodu dolegliwości ciążowych, zmian hormonalnych, czy braku akceptacji swojego ciała w tym odmiennym stanie.

I szczerze po tym wszystkim mocno została zachwiana moje pewność siebie, bo nie jako sama (nieświadomie) spełniłam wskazane w załączonym teksie przesłanki. Oczywiście nigdy bym mojego Mężula nie podejrzewała o zdradę, choć przyznam, że w pewnym momencie bałam się, iż stracił do mnie pociąg fizyczny, no ale nie oszukujmy się akcja – reakcja. Jak on wygląda jak dresol upaćkany w smarze też nie mam ochoty się na niego rzucić.
No, ale też nie myślę, aby od razu zmienić rewir zainteresowania…

Tak czy siak sprawa mną mocno wstrząnęła, bo myślałam że co jak co, ale zdrada w ciąży to SZCZYT SZCZYTÓW chamstwa.
Przez długi czas nie mogłam się otrząsnąć, aż tu nagle dowiedziałam się, iż znam osobę, która tego doświadczyła…a nawet właśnie doświadcza…

I naprawdę w tym wszytkim, nie  wiem jak znaleźć ręce i nogi i zadaje sobie ciągle pytanie „Co jest z tymi facetami albo czy coś jest z nami?” Wiem, ze ten Mars i Wenus są daleko, ale kaman chyba w ciąży możemy znaleźć konsensus na Ziemi?
Tak?

Misako logo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s