Mamusiowy dzień – Nowy Człowiek zwany Chibi

Ech, w końcu chwilę mam dla siebie.
Nie powiem,  iż jest łatwo.
Chibi (czyt.czibi czyli „mała”, „krótka”jak ochrzciłam wirtualnie Nowego Człowieka) jest grzeczniutka, tylko mama to kompletny laik i czasem nie kuma o co Chibi chodzi i się denerwujemy. Ale uczymy się, uczymy się siebie na nawzajem każdego dnia i jest coraz lepiej.

Co do porodu, ech…to grubsza sprawa i ja muszę jeszcze powrócić do zdrowia fizycznego, aby móc o nim mówić, nie było niestety kolorowo 😦 i nie mamy tak wymarzonych przez mnie pięknych pamiątkowych zdjęć…ale o tym kiedyś opowiem.

Ach i oczywiście już popełniamy pierwsze grzechy :
1) mała śpi z nami, a obiecałam sobie że na to nie pozwolę – tłumaczę się tym, że jestem ograniczona mobilinie 😛
2) smoczek – kiedy już nie wiem co robić, poddaje się i daje- wiem nie powinnam, ale też spać czasem muszę.

Póki co więcej nie pamiętam i szczerze żałuje, ale inaczej nie umie

 

 

 

 

Reklamy

8 thoughts on “Mamusiowy dzień – Nowy Człowiek zwany Chibi

  1. Niepoprawna marzycielka pisze:

    Kiedy ja urodziłam mojego synka położna jeszcze w szpitalu poradziła mi by na początku kiedy dziecko śpi w dzień (a przecież dużo śpi) zrobić sobie razem z nim drzemkę. Przyznaję, że rada bardzo przydatna.
    Ja też miałam dość często na początku problem by dowiedzieć się co dziecko chce ale to z czasem przyjdzie.
    Powodzenia.

  2. misakohime pisze:

    Emmatka nie chce nawet myśleć, że może płakać bo coś ją boli (ucho, kolka, głowa, ząbek rośnie) bo serio załamię się i na bank tego nie odczytam. Póki co mamy dość zamknięty krąg potrzeb (na razie).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s