Tydzień 3 życia

Czas leci jak szalony, a ja łapie się na tym, że nie wiem co było wczoraj. Chibi pięknie rośnie ( ważymy już ponad 4kg), mimo naszych trudnych początków nie ukrywam, że rozpiera mnie duma jak robi nowe rzeczy np. Obraca główkę leżąc na brzuszku czy jak słyszę komplementy, „iż kurcze ładne dzieci robimy”. Oczywiście są i dni kryzysowe, kiedy to zastanawiam się czy nie powinnam w lutym więcej nóg krzyżować. Na szczęście nie jestem sama, moja mama jest dla mnie dużym wsparciem i w tych chwilach wkracza, raz subtelniej a raz jak taran, ale pomaga. Mówią nam, że trafiło nam się spoko dziecko: potrafi pospać 3/4 h, podczas kolek nie jest aż taka dramatyczna, ładnie ssie i ogólnie jest fajna 😉 cóż ja mogę powiedzieć … Lucy me tfu us 😉 a tak na poważnie, jest coraz lepiej. Po swojej stronie zaczynam coraz to bardziej otwierać się emocjonalnie na Chibi. Czasem podczas karmienia jak bawię się jej paluszkami nie mogę uwierzyć, że ją współtworzyłam, że to dla niej były te 32 tygodnie leżenia i 19h bólu. A tak przecież było!!! 🙂 wówczas czuje się jak mama 🙂 no i nawet musztardowe kupki mi nie straszne i się z nich cieszę ( a to chyba mamowe cuś 😉 ) hehe lecimy do mikołaja po prezenty …

20131222-130220.jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s