5, 6 TŻ- brak konsekwencji, zator, butla i pierwsze bananki

I minął na 5 i trwa 6 tydzień. KIEDY PYTAM się, KIEDY!!???
Przecież dopiero co wyszłam ze szpitala z małym alienem, którego nie znałam. A dziś ten mały alien rozbraja mnie demonstrując swój brak uzębienia 🙂

Nie wierzę po prostu jak ten czas zapier…. 😛 Chibi z dnia na dzień tak się zmienia, że tylko fotki uświadamiają mi czasem, że moje Chibi to tak nie do końca ‚chibi’ jest.
Ostatnio zreflektowałam się i zauważyłam, że nie jestem już w stanie złapać za pupkę tego mojego brzdąca podczas karmienia na leżąco. Tak się tym wzruszyłam, że aż się poryczała. Serio hormony są porąbane 😛
Poza tym Chibi przyłożona do swojej koleżanki, wyglądała jak półroczne dziecko, a nie bobas starszy zaledwie o 18 dni.
Chibi & koleżanka

W tym tygodniu po raz pierwszy doświadczyłam zatoru mlecznego. Paskudne uczucie, miałam czerwoną, gorącą pierś i bardzo bolała ‚grudka’ pod skórą. Na szczęście w tym okresie musiałam zacząć trenować z laktatorem, i dosłownie przypadkowo ten zator ściągnęłam (czytałam że nie powinno się wtedy używać tego sprzętu). Mój ty Boże, jaka ulga.
Razem z laktatorem zaczęliśmy przygodę z butelką (więcej o tym TU).
I serialnie, nigdy prze nigdy nie sądziłam, że o głupią butlę będę zazdrosna …sick.
Ale jak już mówiłam, mam nierówno pod sufitem.
Trochę się martwiłam ilością jaką udaje mi się jednorazowo ściągnąć (nie więcej niż 50ml z L lub P). Ale pierwsze koty za płoty, teraz ‚muamy’ się cały tydzień, aby w piątek Chibi nie była głodna i znów nie wciągnęła „jak kreski” (jak to określił mój Mężul) przygotowanych jej 175ml.
A swoją drogą, ile takie bobo powinno wciągać na jednym posiłku. Moja wciągnęła 175ml i musiałam na syrenie wracać do głodnego dziecka!!!

No i po raz pierwszy wyszłam z domu bez Chibi na więcej niż 2h.  Dziwnie mi było, że hej…myślałam, że nie będzie mi w tym czasie głowy zawracać, ale wystarczało, że zobaczyłam ciężarną i zaczęłam myśleć o córci i przeglądać bibliotekę zdjęć w iPhonie. A kiedy Mężul zadzwonił, że źródełko się szybciej skończyło, to bez obiekcji wyskakałam z zajęć do domu moim tosterem.

5 i 6 tydzień to był okres wizyt lekarskich i szczepień (taka igła na taką małą nóżkę, gdzie tu litość). Na szczęście ze wszystkiego wyszliśmy obronną ręką. Mimo zastosowania vacuum, Chibi jest zdrowa i ten zabieg nie odbił się na niej negatywnie. Ufffffff, to była moja wina, że trzeba go było zastosować i kamień mi z serca (i sumienia) spadł.

Wstyd przyznać, ale jako rodzice wykazaliśmy się całkowitym brakiem konsekwencji w naszym, nie w moim, postanowieniu o zakazie spania z nami w łóżku. Doszliśmy już do takiego stanu, że nawet kołyska nie wędruje na noc do naszego pokoju. Wiem, że tak nie powinniśmy, że to nie wychowawcze, no i ryzykowne. Ale spie tak czujnie ( i to też jest minus), że nie wiem jak mogłabym ją przygnieść. Początkowo bałam się, że ją zakryjemy kołdrą, ale i na to znalazła się metoda i teraz po karmieniu, na rożku, przesuwamy ją na wysokość naszych poduszek. Nie ukrywam, że możliwość karmienia małej na leżąco i tak naprawdę bez konieczności rozbudzania się i siadania jest dla mnie bardzo komfortowa. Mała je max 10 minut i zazwyczaj zasypia po karmieniu, a ja razem z nią…i dwie strony są szczęśliwe.
zdjęcie(1)

Oczywiście powrócił smok…ech, to jest temat jak bumerang, póki co trenujemy samodzielne zasypianie i smok jest w tym procesie nieodzowny. Liczę tylko, że mała nie oduczy się już na tym etapie ssanie piersi…bo ssać uwielbia.

Póki co takie u nas wieści.

MISAKO logo 2

Reklamy

3 thoughts on “5, 6 TŻ- brak konsekwencji, zator, butla i pierwsze bananki

  1. Emka pisze:

    Mi najlepiej wychodzi odciąganie pokarmu wieczorem. W czasie dnia tak różnie, wieczorkiem zawsze sporo potrafiłam odciągnąć (używając ręki :P). Twoja Chibi powoli już nie będzie zgodnie z zegarkiem noworodkowym karmiona co 3 godziny, tylko jak to przy piersi … już bez reguły. Na żądanie hihi. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s