O pewnej matce, co lumpem przestać być chciała…

A więc idea była taka :
„Kończymy połóg (choć rany powojenne nie do końca jeszcze zagojone), ale funkcjonować da się całkiem, całkiem. No więc taka matka, myśli sobie, czas z dresa wyskoczyć (choć specjalnie kupiony był ładny, zwany profesjonalnie HomeWear’em), jakiś mejkap na lico walnąć, ciuchy z przed ciąży wygrzebać i prezencję swą zapodać. I tak po chacie chodzić, a nie to, że tylko ładnie na spacer wyglądać czy do lekarza ! A co, w domu być kobietą (a nie tylko matką) też trzeba.”
No więc taka była idea…

A rzeczywistość taka się objawiła:
Piękna, wyglancowana matka z bananem na twarzy, idzie swe małe dziecię karmić, piersią owkors, bo to zdrowe i wieź tworzy 😉 i te inne cuda. No i karmi Chibi, szczęśliwa, po policzku gładzi,a tu nagle córka buzię pełną mleka otwiera i na matkę bełta puszcza. I matka cała od pasa w mleku ufafluniona <fu…k> . Ale aby tego mało było, matka dobrą i sumienną być chce i na odbijanko na ramię kładzie. Córka po chwili, jak menel spod spożywczaka beka, a przy okazji rykoszet tak robi, że matka ma całe plecy w mleku<fu…k#2>.

I w pizdu plan matki poszedł, a raczej z mlekiem plan matki poszedł…

P.S. Chibi zawsze ulewa czy beka i jakoś tak lawiruje, że tetrę omija. A najlepsze jest, że takie hece nie zdarzają się jak matka za lumpa robi i  w dresie karmi. Ewidentnie dziecko chce mieć MATKĘ, a co do jej pragnienia bycia KOBIETĄ, pokazała swe stanowisko w temacie.

MISAKO logo 2

Reklamy

5 thoughts on “O pewnej matce, co lumpem przestać być chciała…

  1. kejtuch pisze:

    uśmiałam się 😀
    i przypomniało się mi, jak to u nas drzewiej bywało – ten sam schemat – jak dres, to Pierworodny w tetrę bezbłędnie celował, jak się Mamunia odstrzeliła, to od razu powinna była mieć ze trzy zestawy na zmianę przygotowane i przebierać się co drugie karmienie, bo tak po jednej cofce, to by tych extra ciuchów na zmianę jednak brakło 😉

  2. estebaranek pisze:

    Nasz Mały tez tak ma – nie dość ze strasznie ulewa mimo niemal 6mcy na tym świecie i specyfików niby antyulewowych to jeszcze zawsze ulewa na mnie i na siebie i na około. Na nic tetra i sliniaki… Ja wyglądam jak menel, on wyglada jak menel a chata jak menelowisko…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s