Bananki – those special are just for mommy

Pamiętam jak byłam w ciąży przeczytałam u KeepMyMoment wpis o uśmiechu jej Bestii . Uśmiechnęłam się wówczas w duchu, ale tak do końca nie chciało mi się uwierzyć, że czyjś uśmiech może tak działać.IMG_2298


Jednocześnie trochę zazdrościłam koleżance, które córka jest starsza o 8 dni i od dłuższego czasu całe dnie się uśmiecha (btw. ogólnie jest jakim ewenementem, Ania po raz pierwszy jej płacz usłyszała dopiero na szczepienia O_o). Wiem, że nie powinno się dzieci porównywać, ale chyba troszkę pozazdrościć można. 😉
Czekałam, czekałam…waliłam miny, gugałam, UUU-am i w końcu Chibi obnażyła swoje gołe dziąsła. Och jaka była moja radość. Wkrótce zaczęła obdarzać i innych, którzy cierpliwie „walczyli” o jej uśmiech. Byłam szczęśliwa, ale czy dzięki temu zapomniałam o wszystkich trudach? Hmmm raczej nie…

🙂 To się jednak miało zmienić. 🙂

Ostatnio mieliśmy małą falę gości, moja mama, tata Mężula, brat Mężula…wszyscy oczywiście starali się zobaczyć szczerbate dziąsełka, czy usłyszeć głużenie. Jako osoba, która najcześniej z małą przebywa „zdradziłam” im co ja robię, aby mała się uśmiechała.
I co i nic. 😛
Musieli się naprawdę natrudzić, aby mała się zaśmiała.
Przez chwilę nawet pomyślałam, że może te uśmieszki nie były jednak tak świadome jak przypuszczałam.

W któreś chwili wzięłam Chibi, aby ją odpamersować i zaczęłam robić to o czym wszystkim mówiłam, czyt. UUU-ałam i „pierdziałam” w stópki. Ku mojej wielkiej uciesze Chibi, od razu zaczęła się uśmiechać i machać rączkami 🙂
W moim serduchu zrobiło się naprawdę ciepło.

Tego samego wieczora układałam małą do snu (po nie udanej próbie taty), położyłam się koło niej w łóżku i zaczęłam delikatnie głaskać ją po główce. Spojrzała na mnie, uśmiechnęła się i w anielski sposób zasnęła z uśmiechem na buźce.
I powiem, że w tej chwili naprawdę  zapomniałam wszelkie trudy jakie było mi, nam dane pokonać.

Moja mama ciągle powtarza mi
„Nie ma to jak mama. Jesteś jej całym światem”.

Dotychczas się tak nie czułam.
Tej nocy jednak, naprawdę poczułam się wyjątkowo, poczułam, że dla kogoś jestem całym światem i ostoją bezpieczeństwa (tak jak moja mama jest do dziś dla mnie).
Chyba poczułam się MAMĄ.

I muszę powiedzieć, że to wspaniałe uczucie.

MISAKO logo 2

 

Reklamy

2 thoughts on “Bananki – those special are just for mommy

  1. radoSHE pisze:

    Widzę, że jesteśmy dokładnie na tym samym etapie:) U nas też na tapecie pierwsze uśmiechy! Obserwuje Was od dawna, bo moja córka jest tylko kilka dni młodsza od Twojej. Kiedyś już o tym wspominałam w komentarzu,nasze dziecko również spieszyło z przyjściem na świat:) Pozdrawiam i zapraszam na http://www.radoshe.blogspot.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s