Puk puk czy tu patologia???

Siedzimy z Mężulem w pidżamach, mega zchillautowani. Chibi w łóżeczku grzecznie śpi. A tu nagle dzwonek do drzwi.
Znów coś zamówiłaś? – oskarża mnie Mężul, bo kto jak nie listonosz może nas odwiedzać w poniedziałek o 10 rano.
Nie, znaczy się chyba, nie pamiętam – odpowiadam lekko skruszonym tonem, bo moja mania zakupów czasem i mnie przerasta (btw. jej efekt to SZAFKA CHIBI – czyli rzeczy na sprzedaż ).

Otwieram drzwi, a tam starasz Pani – Dzień dobry pielęgniarka środowiskowa.

O żesz w mordę.

A my tak w rosole, dobrze że chociaż chata ogarnięta została.
Okazuje się, że ostatnie wydarzenia patologiczne z udziałem dzieci poskutkowały tym, że ma się około 3-4 miesiąca nalot, aby sprawdzić czy nie ma niejakiej patologii.
Na szczęście nasze warunki lokalowo-sanitarne oceniono jako dobre. Patologii nie stwierdzno (Chibi nie była na smyczy, brudna czy w żaden inny sposób umęczona). A matkę oceniono jako „Dobrą i zaangażowaną” 🙂 <nie ma to jak połechtanie ego z rana 🙂 >

W sumie mimo całego zaskoczenia, jesteśmy całym sercem za takimi nalotami, może Pani złapała nas „w rosole” i nie do końca z porządkiem jaki chcemy prezentować, ale to nie nas są skierowane takie naloty. Jak się w nich uda pomóc choć jednemu dzieciaczkowi, to my możemy mieć takie naloty i co miesiąc.
MISAKO logo 2

Reklamy

2 thoughts on “Puk puk czy tu patologia???

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s