Odkrywam TO o czym piszą

W tych chwilach czas się dla nas zakrzywia a Ziemia zatrzymuje. W swoim egoizmie, czerpie niezwykłą radość, że tylko ja, tak dla niej i nigdy nikt inny. Jestem jej światem a ona moim.

20140319-190759.jpgAni ciąża…
Ani poród…
Ani pierwsze spotkanie…
NIC, nic nie było tak jak mówią.

Czułam, czuje do dziś w tym zakresie olbrzymie rozczarowanie. A za każdym razem, jak widzę ciężarne dumnie chodzące po ulicach, koleżanki opisujące swój poród i pierwsze spotkanie, to że w ogóle je pamiętają, ogarnia mnie wściekłość.

W drugim tygodniu życia Chibi oświadczyłam, że po 14 tygodniach wrócę do pracy, bo nie chcę żyć tak żałosnym życiem, jak teraz.
Moja córka była mi obca, irytowała mnie, miałam jej szczerze po dziurki w nosie.

Nie potrafię powiedzieć kiedy się to zmieniło.

Wiem jedno, teraz kiedy Chibi skończyła 14 tygodni, nie wyobrażam sobie powrotu do pracy. Nie wyobrażam sobie dnia bez niej.

Jeśli karma istnieje, to właśnie objawia mi swoje najwspanialsze oblicze.
Naprawdę czuje to, o czym piszą.
Nie twierdzę, że jest jak w bajce. Padam niejednokrotnie na pysk i marzę, aby Panu U. zajął się dzieckiem, a ja chce po prostu usiąść i nic nie robić. Jasne czuje też zazdrość jak koleżanki opowiadają mi o „tamtym” świecie, zawodowym, imprezowym, wolnym.

Jednak wystarcza, iż usiądę z Małą w pokoju, przytulę do siebie podczas karmienia, ona jak zawsze nerwowo macha rączką dopóki nie ujmę ją w swoją dłoń.

W tych chwilach nie wyobrażam sobie, że mogłabym być gdzie indziej, z kim indziej.
W końcu dane jest mi doświadczyć to, o czym piszą…w końcu.

Reklamy

6 thoughts on “Odkrywam TO o czym piszą

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s