Switch off, zawał, EEG – czyli dlaczego nie będzie Nowego Człowieka #2

Kiedy Matka Prezesa powiedziała kiedyś, że więcej dzieci mieć nie będzie, nie rozumiałam tej decyzji ani trochę. W końcu jest młoda, pełna sił, doświadczona, ma tak mocny charakter, dzięki któremu przeszła przez najgorszy syf, jakim jest nasza służba zdrowia.
No nie wspominając, że robi słodkich, małych Prezesów.

Dziś jestem, niestety, mądrzejsza o doświadczenie, którego chciałabym uniknąć. Teraz doskonale rozumiem Matkę Prezesa. Teraz wiem, że więcej dzieci nie będzie. Dziękuje bardzo, postoje.

A co się mianowicie stało?

A no to, że Misako straciła z wyznaczonego jej na tym padole ziemskim czasu, co najmniej 5 lat.
Znacie to uczucie, kiedy wasze serce się zatrzymuje, czas zakrzywia, a w zapominacie, że trzeba oddychać? Kiedy mózg wasz przetwarza informacje w tempie 10x szybszym niż normalnie, powodując, że wszystko co się dzieje wygląda jakby się działo w zwolnionym tempie, tak że stajecie się jak Neo w Matrixie obserwujący zbliżające się kule? Znacie?
Nie? To się cieszcie i liczcie, że nie będzie wam długo oby NIGDY znać.

Był wieczór jak każdy, misakowa Chibi przejawiała 30 minutowy przedsenny bunt, jak zawsze. normalka.
Misako milczała i nie starała się rozbawiać swej małej ratorośli.
Telewizor grał, bez dźwięku, jak zawsze.
Misako siedziała z wielką prawniczą bukwą na kolanach, jak zawsze.

Chibi coś tam robiła łapkami w tylko sobie znanym celu. Nagle rączki położyła na boku ciała i zmarła.
I nie wiem czy to ciemność, czy telewizor, czy wszystko razem, ale w jej oczkach, tych dużych, ślicznych, niebieskich oczach, nie było nic. NIC
Na początku zaniepokojona szturchnęła Misako chibkowe ramię, kiedy nie było reakcji, Misako poważnie się przeraziła. Kiedy Chibi bezwładnie opadła Misako w rękach kiedy ją uniosła, w  tej chwili serce Misako się zatrzymało. Kiedy nie mogła Misako przez dobre kilkanaście sekund uzyskać jakiejkolwiek reakcji o swojego małego łysolka – wtedy świat się zatrzymał, czasoprzestrzeń się zakrzywiła, a w głowie Misako była tylko jedna myśl :

Czy reanimacja to 5/30 czy 5/15 ?

W końcu po całej wieczności udało się uzyskać od Chibi jakąś reakcję . I jak Misako nie jest płaczką to się poryczała, jak Chibi nie może z powodu napięcia trzymać w pionie, to przytuliła te małe 6kg całą długości ciałka i nie miała zamiaru NIGDY puścić.
Kiedy w końcu Misako odważyła się puścić to swoje małe szczęście, uświadomiła sobie, że sama nie oddychała. Kiedy wstała, aby odetchnąć, nogi się pod nią ugięły i upadła na podłogę.

I tak oto Misako zaczęła batalię z lekarzami, aby ustalić co się dzieje z jej Chibi.
Nie będę mówić, że co 10 minut Misako musi sprawdzić czy jej Chibi oddycha, że już obsesyjnie obserwuje jej klatkę piersiową, dydanie dydka, ruszanie paluszkami.
Nie wspomnę, że od tygodnia Misako nie przespała ciągiem nawet godziny.
Nie wspomnę, że teraz panikuje na choćby każdą małą sugestię jakieś choroby.

Misako wie jedno, NIGDY A TO NIGDY tak się nie bała jak przez te kilkanaście sekund.

I NIGDY już nie chce się tak bać, więc żadnych Nowych Człowieków,  robić już nie zamierza.

 

Na koniec chciałabym Wam wszystkim BAAAAAAAAARDZO podziękować za wsparcie, miłe maile i słowa otuchy. Dziękuje :*

MISAKO logo 2

P.S.

Jesteśmy za/przed badaniami, krew (boże święty jak można taaakie igły wbijać w takie małe rączki) EEG (ktoś ma jakąś metodę jak trafić ze snem na badanie?), neurolodzy, pediatrzy…płakać mi się chcę, sił nie mam, a przerażenie poważnie zaburza mi proces myślowy. I jak w ciąży „pozwoliłam”, aby traktowali mnie jak pomyj. To teraz taka miła nie będę. Teraz będę chamska, będę mnie wyrzucać drzwiami, wejdę oknem. Będę się domagać, tego co mi się należy. Tego co należy się mojemu dziecku. Teraz będę taka jak w pracy, koniec z miłą Misako dla NFZ.

 

 

Reklamy

14 thoughts on “Switch off, zawał, EEG – czyli dlaczego nie będzie Nowego Człowieka #2

  1. Paulina S. pisze:

    Łzy mi w oczach stanęły ! Nawet sobie nie chcę wyobrażać co przeżyłaś….Oby wszystko sie pomyślnie rozwiązało! Słyszałam, że niektóre mamy chwalą sobie „monitor oddechu” takie urządzenie, które ma czujnik pod materacem i daje alarm jeśli oddech spada poniżej normy. Trzymajcie się !

  2. radoshe pisze:

    OMG! Chyba padłabym plackiem ze strachu w takiej sytuacji! Mam nadzieję, że już nigdy, nigdy w życiu taka „przygoda” Wam się nie przytrafi. I powodzenia z białymi fartuchami.

  3. Meipu pisze:

    Ależ się przeraziłam! Mam nadzieję że szybko odkryją przyczynę takiego stanu u malutkiej.
    Powodzenia w walce z NFZ i oby to okazało się jednorazowym incydentem … byście już nigdy nie musiały tego przeżywać 😦

  4. Emka pisze:

    Ale straszne. brrr
    oby wszystko było ok a to był fałszywy alarm
    aż zmroziło mnie

    a człowieki wiesz … czasami się same robią przy wykorzystaniu nieuwagi rodziców

  5. sugarninjas pisze:

    Czytałam ze łzami w oczach- współczuję, że Cię to spotkało i mam nadz., że już się nie powtórzy. To mój najgorszy lęk… Kupiłam monitory oddechu w 2 tygodniu życia dziewczynek bo nie mogłam nic zrobić czy nawet spać tylko cały czas obserwowałam…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s