Ochy, achy, uffffffffy i dmuchanie świeczki

Wieczór, czas usiąść do nauki….a nie zyta wróć NIE MUSZĘ !!!!!
Boże jakże wspaniale jest to napisać. Dwa tygodnie wolnego.

Zastanawiacie się pewnie, co tak wyje do księżyca z tego powodu. A no cóż, wyobraźcie sobie swój dzień, dom, dziecko, praca, krótko mówiąc harówka. Współczuje ja, sobie i Wam.
No a teraz dodajcie do tego egzaminy z czegoś, co mogłoby śmiało zawstydzić „Lalkę” Prusa. Teraz wymieszajcie to i wyobraźcie sobie, że idziecie na egzamin, siadacie przed 3 osobowym jury…która ma jeden cel- udowodnić, że nic nie umiesz i nic nie wiesz. Wewnętrznie masz ochotę schować się pod ta płytkę PCV na podłodze, zewnętrznie udajesz, że masz nosa z 2m ponad tą zieloną tkaninę, którą zawsze zakrywają stoły w wyborach czy na egzaminach.

Przechodzisz to, jesteś pewna, że doświadczyłaś mini-zawału, a tu nawet odetchnąć się nie da. W domu dumie wznoszą się ku niebu, kolejne pozycję, a ich obszerność to więcej niż „Lalka” i Trylogia razem wzięte. Siedzisz, kujesz i starasz sobie wmówić, że wszystko rozumiesz, czasem się buntujesz, wystawić nosa za drzwi. Ale równie szybko wracasz z nim w czeluście celulozy pełna wyrzutów sumienia, bo zmarnowałaś godzinę. Przychodzi kolejny dzień sądu i znów stajesz przed komisją. Tym razem trafia ci się bogu winny człowieczek, no dobra może nie taki ‚bogu ducha’, ale zazwyczaj winny, a twoja w tym głowa, aby on za kratki nie trafił bądź nie. Jak się nie uda…cóż GAME OVER.
Oczywiście wizja tego, że jak raz ci się noga powinie, to wszystko to na co tyrałaś przez poprzednie miesiące …uj strzeli, że tak se brzydko powiem, działa oczywiście krzepiąco. Czy wspominałam, że w tak zwanym między czasie, twoje dziecko zdecyduje, że nocne drzemki nie powinny trwać 5-6h, a 2h.  A co tam sen jest dla cieniasów.
Tak więc ledwo na oczy patrzysz, a o posiłku przypominają ci dopiero mdłości, choć już wcześniej z przerażeniem zastanawiasz się czy, aby znów w ciąży nie jesteś. Ale nie uffff, to tylko głód.  Z mózgu ogólnie mówiąc masz sieczkę, zapominasz jak się nazywasz i nie raz łapiesz się na tym, że z otępieniem patrzysz przed siebie. Mąż twój, kochany, wszak świata swego dla ciebie zatrzymać nie może, jednak pomaga jak może, nawet twą teściową sprowadza ( oj…nie nic nie powiem obiecałam). No więc łapią cię jeszcze wyrzuty, że matczyne obowiązki zawalasz.
Ogólnie picture perfect.

Jaaaaaaasne, może cie zapytać czemu tak jęczę, przecież spluwy mi nikt do głowy nie przystawiał, jak wybierałam tą ścieżkę rozwoju. Wszak jednak na swą obronę powiem, że nie zakładałam wówczas, iż się rozmnożę. Moja kariera kwitła, awanse, uznanie…nic tylko się dalej rozwijać.
Cóż więcej Wam mówić będę, historie znacie…bajkę bezpłodności, ciąży, porodu.

Przyznać jednak muszę, że czasem mnie to przerasta. Mam ochotę zwinąć się w kłębek, popłakać cichutko z bezsilności i zmęczenia. Niestety wiem, jedno. Jak raz na ten most się wejdzie, zejść z niego można dopiero na drugim końcu. Czyli dla mnie w 2016r. Tak więc póki co tyram, miesiąc w miesiąc, dzień w dzień…

Zdarzają się jednak dni jak dziś, że jest PO i jest krótka przerwa 🙂
Tak więc zabieram się za nadrabianie zaległości, ach mam ich tyle. Wszak sesję Wam obiecałam. W zanadrzu mam kilka postów, efekt zakupów i małe coś na co wpadłam w trakcie uczenia.

STAY TOON !!!!!!!!!

P.S. Mój wordpress poinformował mnie, że jestem z wami już ROK!!!! Zleciało to szybko, a więc STO LAT ❤

Reklamy

4 thoughts on “Ochy, achy, uffffffffy i dmuchanie świeczki

  1. Tilaka pisze:

    Masz ode mnie mega szacun i podziw za łączenie obowiązków Mamy i aplikantki. Ja swój egzamin końcowy zdałam w ubiegłym roku i doskonale pamiętam jakie męki cierpiałam zarówno w trakcie aplikacji przed kolokwiami jak i przed egzaminem końcowym. Tyle że ja wtedy byłam bezdzietna, więc pewnie było mi z tego względu nieco łatwiej. A tymczasem trzymam kciuki za dalszą walkę z kodeksami, komentarzami i innymi mądrymi monografiami.
    Pozdrawiam
    Mama in spe

    • Misako pisze:

      Nawet nie chce myśleć o egzaminie końcowy, czasami rozważam czy może nie odroczyć go o rok czy 2, aż mała podrośnie, bo z tego co mi mówią ci już PO, to trzeba min.3 miesiące TYLKO się uczyć, uczyć, uczyć, czasem jeść i czasem si załatwiać, a jak po 3cm brud sam nie odpadnie, to znaczy, że czas na kąpiel.

      GRATULUJE ZDANIA EGZAMINU !!!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s