Model 2+2 obowiązkowy system rozpłodowy

Niemal od porodu to słyszę.
Początkowo zapadałam w lekką zadumę, i przyznam się bez bicia, rozważałam, bo na początku tęskniłam za tym stanem
To teraz, budzi się we mnie wiedźma.
Nie wiem czy to moda, czy fakt, iż wypchałam jedną sztukę, w miejscu o wymiarach o wiele mniejszych niż wskazana sztuka, powoduje, że postrzegana jest wyłącznie jak maszyna rozpłodowa!?
Och jaka Chibi już duża! To kiedy kolejne???
19-kids-and-counting-tv-show-on-tlc

Nie wiem skąd to pytanie, skąd ta ciekawość, czy złośliwość? Ale każdy, ale to każdy choć raz mi to pytanie zadał.

Oczywiście moja odpowiedź, zawsze jest ignorowana :

„Drugiego nie będzie”

„Teraz tak mówisz”
„Tak droczysz się, zobaczysz”
„Oj jak można nie chcieć takie kolejnego maluszka”
i mój osobisty faworyt
„Pogadamy za 2 lata.”
Jak boga kocham. Co jest z tymi 2 latami, czy to jest jakaś magiczna granica???? Po której zrzucę skórę jak wąż, zegar biologiczny znów zacznie mi tykać, a hormony na mózg siądą?

Bo z mojego punktu widzenia, baaardzo nie wyspanego punktu widzenia, za dwa lata będę mieć całkiem samodzielne, od pampersowane dziecko, które będę mogła po ludzku karmić, a nie tymi niehumanitarnie drogimi słoikami, będzie w stanie artykułować swoje potrzeby i najważniejsze dziecko, które będzie przesypiać całe noce. Czyli całkiem spoko brzdąc.
I nie widzę, dlaczego właśnie wtedy, miałabym zatęsknić za tym obecnym stanem?!

„Tak, tak teraz tak mówisz…”

Tak, się składa, że tak mówię. Przez 225 dni leżałam na dupie, przeszłam piekło psychiczne i fizyczne, które odbiło się i za skutkowało, strasznym porodem oraz baby bluesem. Dramat i cierpienie jakie wywołało u mnie wyjałowienie emocjonalne w relacjach Chibi, odbił się na mnie i uważam, że jakimś tam echem odbijać się będzie na mnie do końca życia.
Nie ma słów, które są w stanie opisać strach, nie przerażenie jakie czuje na samą myśl, że mogę mieć kolejne dziecko, że znów będę musiała przez to przechodzić.
A mimo wszystko wszyscy wokół wiedzą lepiej, znają mnie lepiej.
Kto powiedział, że model 2+2 jest obowiązkowy?

Reklamy

10 thoughts on “Model 2+2 obowiązkowy system rozpłodowy

  1. Anna pisze:

    Nie tyle obowiązkowy, ile pożądany. Z perspektywy jednego z trójki dzieci rodzeństwa wiem, że bardzo, bardzo fajnie jest mieć siostrę, albo brata (a najlepiej i jedno i drugie). Dotyczy to zarówno wieku dziecięcego, jak i tego, kiedy już ćwierć wieku minęło od mojego ‚odpampersowania’.

  2. Emka pisze:

    Bo w pewnym momencie pojawia się tęsknota za drugim dzieckiem.
    Bo nagle zdajesz sobie sprawę, że kogoś jeszcze brakuje.
    Bo nagle chce się raz jeszcze przez to przechodzić.
    Bo nagle dziecko jest starsze i zaczyna żyć swoim życiem.
    Bo nagle się znów zaczyna zaglądać innym do wózka.
    Bo tylko krowa nie zmienia poglądów. :PP
    Bo dziecko zaczyna mówić non stop, że chce mieć brata, siostrę (nie żartuję).

    Te „bo” może się nie kończyć
    Wiesz, u mnie pomiędzy synami jest 15 i pół roku różnicy.
    Jeden w technikum, drugi w żłobku.
    To jest hardcore. :)))
    Ale dla mnie cudowny.

    Dziwię się jedynie, że nie słyszysz tekstów, że by Ci się synek teraz przydał. Bo Polacy lubią gdy są parki hihi. :DDDD

    Napiszę Tobie z perspektywy moich lat. Większość mojego grona rówieśniczego (dobiegającego do 40) wzbogaciła się o drugie potomstwo. Mało gdzie są jedynaki. Nawet u tych co zapowietrzali się, że nigdy, przenigdy i w ogóle i w szczególe. 😛

    • Misako pisze:

      heheh, dobre. Fakt hardcore, tak naprawdę przechodzić rodzicielstwo od nowa, bo się wszystko pozmieniało 😀
      Moja ciąża i poród były za trudne dla mnie psychicznie, choć ta rana już nie boli, to nadal ciąży.
      Póki co świadomego, planowanego dziecka nie chce. Nie przetrwam kolejnej walki. Jestem chyba za słaba.

    • sugarninjas pisze:

      Uśmiałam się z tych Polaków lubiących ‚parki’- bardzo prawdziwe- ja często słyszę jęk rozczarowania i współczucia u starszych pań zaglądających do wózka, że nie ‚parka’ właśnie… uśmiecham się grzecznie i myślę sobie: to nie papużki wredne jędze;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s