Bo Wy Matki macie lepiej…

Na necie ciągle można zobaczyć batalie matek. Spektrum tak wielkie, że we wszystkich wpisach, na wszystkich stronach „Lalki” pewnie bym ich nie pomieściła. Dziś chciałabym poruszyć temat miłości do dziecka.
Jakiś czas temu pokazałam Was wpis na blogu, na którym poruszono tematykę matek, które nie potrafią pokochać swoich dzieci, a rodzicielstwo jest dla nich katorgą i karą. Oczywiście odezwały się matki od morza po Tarty jakie to te dzieci są biedne, a matki potwory. Sama raz doświadczyłam podobnej szykany, choć nigdy nie powiedziałam, że dzieciaczka mego nienawidzę, a jedynie odważyłam się powiedzieć, że miłość matki nie jest od pierwszego wejrzenia czasem.
o-SAD-MOM-facebook

Ale ja dziś nie o mnie, a o Was chce pisać. Chciałabym, abyście usiadły i zastanowiły się i czasem ugryzły się w język zanim powiecie o jedno słowo za dużo. Myślicie, że wy jesteście te dobre, a one te złe? Myślicie, że łatwo jest nie kochać? Myślicie, że chciałybyście żyć takim życiem? Myślicie, że jest tu wybór, że można zmusić serce do miłości?
Czytaj dalej

Reklamy

O.K.R.E.S.S. czyli to czego nie wiesz o macierzyństwie

Zanim zostałam mamą myślałam, że mnie już nic nie zaskoczy. Biorąc pod uwagę moją leżącą ciążę (która sama w sobie była zaskoczeniem, bo nawet nie sądziłam, że ciąża tak może wyglądać), ale abstrahując od tego. W ciąży miałam DUŻO, DUŻO, i dodaj jeszcze jedno DUŻO, czasu na czytanie. Byłam pewna, że przeczytałam o wszystkim co może się dziać po porodzie, na drodze zwanej „macierzyństwo”.

ddddTa, tak se głupia myślałam…

Czytaj dalej

Matka Polka dojrzała

Ostatnio ku mojej pociesze, moja zapakowana koleżanka stwierdziła, że „pora dorosnąć, zaraz się dziecko urodzi„. No normalnie myślałam, że spadnę z krzesła, przeturlam się przez podłogę i uderzę głową o stolik kawowy.
Nie wiem jak Wy, ale ja nie czuję się o dzień starsza niż jak miałam lat 16. Na szczęście ,dla mojego dziecka, jestem trochę (ale zaznaczam trochę) mądrzejsza niż przeciętna szesnastolatka.
Kiedy jednak, śmiech ucichł, a rozsądek powrócił na swoje miejsce. Stwierdziłam, że „heloł coś na rzeczy jest”.
10838749_1588878817993999_1390851794_n

Czytaj dalej

Mama to ‚tata’, ale mama mamy to „Bunia”

Kiedyś czytałam artykuł, że współczesne rodzicielstwo tym się różni od „dawnego”, że nie ma tego wsparcia między pokoleniowego. Rodzice mieszkają z dala od rodziny, a instytucja dziadków sprowadza się do okazjonalnych prezentów.
Jakże się cieszę, że u mnie tak nie jest.
Wspominałam Wam, że mam anioła za matkę?
Ten anioł jest teraz ukochaną Bunią Chibi i Najadin, a ja w końcu ją rozumiem.
SONY DSC
Czytaj dalej

#lepszy poród

Jakiś czas temu wzięłam udział w akcji #lepszyporód .
Jest to inicjatywa mam polegająca na wysyłaniu kartek z opisem i doświadczeń z porodu, tych złych, ale też tych dobrych. Dziewczyny przygotowały też ankietę, w której chcą sprawdzić w jakim zakresie jest łamane prawo na porodówkach. Akcja odbija się echem po fejsie, a dziewczyny już kilka razy były w telewizji śniadaniowej.

Czemu tu o tym piszę?
Ano może ktoś z was o tym nie wiem, może znacie kogoś kto powinien podzielić się swoim doświadczeniem, zgłosić swoją kartkę, opowiedzieć swoją historię. Jesteśmy ziarnkiem ryżu w miseczce, ale czasem to właśnie jedno ziarnko potrafi przechylić szalę.

Moje doświadczenia z porodu znacie. Dla mnie była to trauma i koszmar. Nie poznałam cudu narodzin. Ciąża i to doświadczenie definitywnie pogrzebały moje marzenie o trójce dzieci. Ale mam nadzieję, że dla innych to będzie CUD, bo wiem, że tak być może, poród może być pięknym doświadczeniem…
Musimy walczyć o nasze prawa!

5 wad spania z dzieckiem

Nazywam się Misako;
Jestem mamą (wyrodną) 13 miesięcznej Chibi;
Moje dziecko histerycznie co noc (nie)płacze;
Moje dziecko będzie mieć”obniżone poczucie własnej wartości, będzie lękliwe, później stanie się niezależne, gorzej będzie zachowywać się w szkole i będzie mieć problemy w związkach. Będzie też mieć więcej problemów psychicznych.” Ogólnie będzie  z niej pokraka  i oferma życiowa.

Mojej dziecko ma własne łóżko.
Przeniosłam się na wyższy poziom wyrodności, ma…(boże aż się boję to wymówić) WŁASNY POKÓJ (ufff od razu mi lepiej, jak już to wiecie).

tumblr_nfps4mphQQ1tqu3v8o2_500

(tu od widowni – czyt. od Was „Cześć Misako”)
Czytaj dalej

Nieszyta na Matkę

Ostatnio prowadziłam dyskusje z mami, w tym mamą 2 wcześniaków, którzy byli, szczególnie ten drugi, niespodzianką. Ona 27letnia, zdrowa (teoretycznie) kobieta z jedną wadą, niewydolnością szyjki. Obie ciąże trudne, hospitalizacje, leki, stres. Czyli znana nam bajka.
Mama ta stwierdził, że być mamą nie powinna i zajście w ciąże było bardzo nieodpowiedzialne. Oczywiście zanegowałyśmy to chórem.
Ale potem zaczęłam myśleć i za jej namową weszłam na pewne forum mama z komplikacjami.

Czytaj dalej