O.K.R.E.S.S. czyli to czego nie wiesz o macierzyństwie

Zanim zostałam mamą myślałam, że mnie już nic nie zaskoczy. Biorąc pod uwagę moją leżącą ciążę (która sama w sobie była zaskoczeniem, bo nawet nie sądziłam, że ciąża tak może wyglądać), ale abstrahując od tego. W ciąży miałam DUŻO, DUŻO, i dodaj jeszcze jedno DUŻO, czasu na czytanie. Byłam pewna, że przeczytałam o wszystkim co może się dziać po porodzie, na drodze zwanej „macierzyństwo”.

ddddTa, tak se głupia myślałam…


1.OKRES
Czytałam, że karmiąc piersią można nie mieć okresu do roku, ba nawet 2 lat, a rzadko się zdarza, ale zdarza, dostać po 6 miesiącach. No w mordę, super sprawa. To był jeden z większych plusów ciąży, żadnego okresu.
Yhm, tak pisali, a ja 12 tyg po porodzie zapylałam do Rosmana po Always-y. Po czym usłyszałam, że 3-5% kobiet tak ma. NOSZ KUR… czy ja mogłabym chociaż raz nie należeć do mniejszości!

2.KOCHANIE
To była sprawa, którą bardzo mocno przeżyłam. I dopóki, dopóty mi się to nie przytrafiło, NIGDY, PRZENIGDY o tym nie słyszałam. A mianowicie, że można nie kochać swojego dziecka.
Przygotowując się do porodu, nie mogłam się doczekać tej chwili, kiedy Chibi się urodzi, kiedy spojrzę na nią i się zakocham bez pamięci. Wyczekiwałam jej, choć wiedziałam, że nie musi nastąpić w chwili kiedy położą mi ją na brzuchu. Chciałam wiedzieć jak to jest, że coś nagle klika i ta mała istota staję się słońcem twojego wszechświata. Czekałam dobę, dwa dni, tydzień… Byłam pewna, że ze mną jest coś nie tak. Jak można nie kochać swojego dziecka? No jak?
Nie sądziłam, że potrzebować będę miesięcy, aby ta więź powstała, abym postrzegła to słońce i dostosowała mój wszechświat do niego.Moja miłość do Chibi rodziła się stopniowo, bez fajerwerków. Codziennie rosła w siłę.Ale nie wiedziałam, że być tak może. Ile ja łez wypłakałam. Ile nocy nie przespałam z tego powodu. Ale jak się okazuje, czasem tak po prostu jest.Na szczęście, w końcu wskoczyłam na tą orbitę.

3.RYK
Dzieci płaczą. Jasne, to wie każdy.Ale czemu nikt nie powie, że nie jesteś w stanie sobie nawet wyobrazić jak, ile i dlaczego dzieci płaczą. Nikt nie wspomniał, że płaczą praktycznie z każdego powodu. No i najlepsze, że nikt łaskawie ci nie powie, że po 30 minutach takiego ryku, ty chcesz ryczeć ze złości, z bezsilności, a twoja głowa pęka, a ty będąc matką karmiącą nic praktycznie na ból czachy brać nie możesz! I dałbyś wszystkie skarby tego świata (poza dzieckiem samym, się rozumie- choć w sumie, chciałam moje raz na allegro wystawić po jednym takim koncercie) za chwilę ciszy. Cisza? Znasz? To znaczy, że nie jesteś rodzicem.

EMOCJE
Ciąża i połóg to hormony, jasne to wiemy. Tu kobieta jest jak bomba z opóźnionym zapłonem. Ale w pewnej chwili wszystko powraca do normy.
Powiedzmy. Jestem obecnie 14 miesięcy po porodzie. Jestem tak emocjonalnie rozdygotana, że płacze na widok karetki, gdy sobie pomyślę, że jedzie po dziecko albo jakieś dziecko straciło rodzica. Kiedy oglądam bajki, BAJKI NA LITOŚĆ BOSKĄ, beczę jak wariatka (i nie mylić tu z owcą). Na reklamie suplementu OMEGA-med dla kobiet w ciąży i stwierdzeniu „Mamy troszczą się o swojej dzieci nawet wtedy kiedy one o tym nie wiedzą” ocieram krokodyle łzy z policzków.
Złość. Łatwiej wpadam w nią niż kiedykolwiek. Nie wiem czy to zmęczenie fizyczne, czy co. Ale bardzo łatwo wyprowadzić mnie z równowagi. A wcześniej nie byłam oazą spokoju.

SEKS
Dobra, to chyba ludzie ukrywają specjalnie, aby nie dzielić się łakociami z klasą. Czemu nikt mi wcześniej nie powiedział, że PO seks jest taki kosmiczny, no normalnie za robienie się dzieci zabrałabym się 5 lat wcześniej dla seksu tego! Człowiek myśli, że robił i czuł już wszystko. A tu nowy kosmos, galaktyka, no level nowy jakiś. Ledwo na ziemię powrócisz, a tu cię w kosmos wystrzeliwują.

SEN
Będąc w ciąży słyszałaś pewnie nie raz „Wyśpij się.” Wkurzałaś się kosmicznie, bo spać nie mogłaś i z uporem maniaka powtarzałaś „Nie da się na zapas”. Wierz lub nie , ale w większości przypadków, ludzie mówili ci to w dobrej wierze, naprawdę ostrzegali cię. Bo choć spać na siłę się nie da, to leżeć, drzemać możesz. PO, zapomnij.
Jeśli uważasz, że cud to sytuacja w której niemożliwe staje się możliwe.
To zapewne rodzicielstwo cudem jest.
Cudem jest twoje przetrwanie w warunkach, które wcześniej przypisywałaś zagładzie gatunku.
Odkrywasz, że potrafisz funkcjonować śpiąc 3h na dobę. Potrafisz zapadać w 30 minutowy sen. Śpisz z otwartymi oczami, w każdej pozycji, o każdej porze. Jedno jednak jest pewne, już nigdy spać nie będziesz jak kiedyś. Zawsze czuwasz, stajesz się czuła na najmniejszy dźwięk, jęk czy stęk. W przeciwieństwie do chłopa twego. Ten w jakiś magiczny sposób głuchnie po porodzie i płacz dziecka nie budzi go w nocy, choć dzieciak leży koło niego. Od to taki cud natury.

Tak więc jeśli myślałaś, że wiesz już wszystko wyprowadzam Cię z błędu. Pewnie ja znów zaraz odkryje, kolejną, amerykę.
A Was czym macierzyństwo zaskoczyło?

Reklamy

6 thoughts on “O.K.R.E.S.S. czyli to czego nie wiesz o macierzyństwie

  1. marczynskaz pisze:

    A propos okresu to ja nadal karmię i miałam słownie: dwa okresy 🙂 w tym pierwszy 4 miechy po poordzie, a zwazywszy ze moj połog trwał 2,5 miesiaca to… 😉 ciekawostka. Tylko, ze u mnie wszystko zawsze było porypane 😉

    • Misako pisze:

      U mnie właśnie też, a od porodu jak w cholernym szwajcarskim zegarku. Koleżanka ma tak jak ty i mnie wyklina pod niebiosa, bo ona by chciała robić kolejne, a to rozregulowanie temu (ponoć) nie sprzyja.

  2. Matka Debiutująca pisze:

    Ooo, podobnie, podobnie. Ja się podzielę może inną obserwacją. Wszyscy mówią że macierzyństwo uczy cierpliwości. Po prawie trzyletnim doświadczeniu mówię: Hell, no;) Jakiś wybrakowany znerwicowany egzemplarz jestem. Ale ryczenie na wszystkim co dotyczy krzywdy ziecka opanowane do perfekcji – to ta łajza matka natura za to odpowiedzialna.

  3. Krzysztof pisze:

    Witam
    Jak wcześniej napisała Matka Debiutująca macierzyństwo uczy cierpliwości nie tylko kobiety ,ale również mężczyzn. Przed ciążą życie było inne, natomiast jak pojawiło się dziecko dzień wygląda całkowicie inaczej. Wszystko się odwróciło do góry nogami i czasami ciężko odetchnąć po całym dniu. Najważniejsze ze wszystko idzie powoli do przodu. pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s