Pomponiary gówniary

Byłam z przyjaciółką w weekend w Pompon’ie . Ogólnie miejscówka fajna, z pomysłem, trochę droga, ale czego się spodziewać, jak takich miejsc mało i a desperatów do wyjścia z dzieciorami dużo. Miejsce dla dużych i dla małych, jak sami się reklamują, co mnie jednak właśnie najbardziej tym miejscu przeszkadzało to właśnie ten „mały” element.
Jak boga kocham tylu rozwrzeszczanych bachorów nie widziałam nigdy. Ja rozumiem miejsce dla dzieci, spoko. Też mam dziecko i mnie już krzyki szczególnie nie ruszają, choć nadal o ból głowy przyprawiają. Jednak wystarczyło mi 40 minut na placyku zabaw, aby mieć dość. Dość tych małych.

Pompon

po kilku godzinach w kinderlandzie zdecydowanie stwierdzam, że nie lubię dzieci. Są głośne, chaotyczne uważają, że są pępkiem świata. Przy tym grama szacunku do innych nie mają. Drą się bez powodu. Piszczą tylko dla zasady. Biją bez potrzeby i rywalizują bezsensownie. Uważają, że wszystko jest ich, a miś potrafi doprowadzić ich do histerii, szczególnie brak możliwości jego posiadania. Biegają jak szalone na nic nie zważając i uważają, że wszyscy powinni czynić tak jak one chcą. Wkurzające są niesamowicie. Irytujące niesłychanie.

Zdecydowanie stwierdzam, że dzieci nie lubię.

Poza mym, jednym jedynym, unikalnym i wyjątkowym.

Chyba tylko bardziej od dzieci wkurzają mnie rodzice, srająco- pierdzący tęczą i dzieciory swe jak świętą trzodę traktujący. Oj tak ci wnerwiają mnie jeszcze bardziej…

 

 

 

p.s. ten wpis to o rodzicach 😉 dla tych co przenośni nie zrozumieli- …dzieci jakie są, no cóż każdy kto dzieci ma wie 🙂

Reklamy

7 thoughts on “Pomponiary gówniary

  1. Daria pisze:

    Na pewno sprawa wyglądałaby inaczej, gdyby te małe, rozwrzeszczane dzieciaki były lepiej wychowywane przez swoich rodziców. Mam wrażenie, że to jest główny problem. Wiele rodziców rozpieszcza dzieci a nie wychowuje. Daje im, co tylko chcą a nie uczy, czego powinny chcieć, jak sie zachowywać. To i nic dziwnego, że takie dzieciaki przeszkadzają… No i cóż, nawet najlepsza niania by wyszła z siebie.

      • Marco pisze:

        Po przeczytaniu post chciałem to samo napisać co Daria, więc nie będę zbytnio dublował. Wiele mamusiek wychodzi z założenia, ze dziecko to twór, któremu wszystko wolno bo jest owym dzieckiem, a wszystkie próby ukształtowania młodego człowieka podchodzą pod zło… Więc potem mamy takie a nie inne realia.

  2. agacia336 pisze:

    W miniony weekend mialam ponownie okazje przebywac w przybytku zwanym placem zabaw i doszlam do tych samych wnioskow. 🙂

    Moje dzieci kocham – to oczywiste. Zreszta, majac okazje przyjrzec sie im wsrod stadka innych smarkaczy stwierdzam, ze sa naprawde (nie moge uwierzyc, ze to pisze ;)) grzeczne i ulozone.

    Lubie tez niektore, pojedyncze sztuki dzieci znajomych – te spokojniejsze i mniej pyskate sztuki. 🙂

    Reszty maloletniej spolecznosci nie znosze. 🙂

    Rodzicow? Hmm… Zazwyczaj nie trawie. Poobserwowalam sobie bachory popychajace inne (najczsciej mlodsze) dzieciaki. Albo takie przepychajace sie na chama zamiast poczekac na swoja kolej. Widzialam tez panne, moze 4-5 letnia, ktora na samiutkim srodku placu zabaw sciagnela majtki i zwyczajnie sie zsikala, nawet bez kucania, moczac swoje spodnie i piasek. Rodzicow takiego mlodocianego „elementu”, nie moglam zlokalizowac. Najwyrazniej nawet oni nie chca sie przyznac do wlasnych latorosli. 🙂

  3. Daniel pisze:

    Swietny blog, masz naprawdę multum i ogrom swietnych, bardzo udanych pomyslow 🙂 Jestem pod nieskrywanie wielkim wrazeniem calego Twojego kunsztu pisarskiego oraz talentu 🙂 Naprawde, gromkie brawa, chyle czola przed mistrzem pióra, hehe 🙂 Mam nadzieje, ze jeszcze dlugo będziesz nas raczyć swoimi pieknymi wpisami 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s