Patologia ciąży, 2 lata później

To nie jest tak, że ciągle o tym myślisz. To są takie przebłyski, ktoś coś powie, ktoś zapyta, w radiu poleci „ta” piosenka, ktoś zje bigos. Czas leczy rany, nawet te od cierni, które rzucane były na twej drodze, która to przecież miała być usłana różami. Doszłaś do celu, tylko to się liczy. Teraz to wiesz, przestajesz z automatu myśleć „ale”.  Strach o życie dziecka jest koszmarem rodzica, strach o życie nienarodzonego dziecka jest koszmarem, którego jeszcze nie potrafisz zdefiniować, bo tak naprawdę rodzicem jeszcze się nie stałeś, a tak przynajmniej myślisz.

20131105-192303.jpg
Czytaj dalej

Nie pachnie mi noworodek

Jeszcze kilka lat temu piszczałam z zachwytu nad noworodkami i niemowlakami. Ogon latałby mi jak szczeniakowi jakbym tylko go miała. Co to był za ochy i achy. Niuchanie tego pachnącego nowością człowieka. Te maciupcie ubranka, bez zębne uśmiechy, te kosmicznie tyci paluszki. Normalnie robiłam pod siebie, a poziom hormonów sięgał zenitu.
Tak było kiedyś…

Czytaj dalej

Wyleżana, jak dobre wino

Co jak co, ale w konkurencji „Najtrudniejsza ciąża roku” mogłabym śmiało startować i liczyć na podium. Mało kobiet, które znam przeszło ciążę podobną do mojej. Mało która leżała 32 tygodnie z tyłkiem do góry, słyszała diagnozy poronienie, doświadczyła przedwczesnych skurczy od 16 tygodnia czy dostała kartkę z wyrytym „przedwczesny poród zagrażający” , aby zakończyć to świstkiem ” zagrożenie wewnątrzmacicznego obumarcia płodu”. Normalne najprawdziwsze all inclusive.
Ale po tym wszystkim, po tych koszmarnych miesiącach odkryłam jednak coś niesamowitego.
KARMA naprawdę istnieje, a dane dobro powraca.

Chibi

Czytaj dalej

O wakacjach, czyli bez dziecka chwil kilka

Kiedy w lutym na Tablicy zadałam pytanie o spędzanie wakacji bez dzieci, wybuchła niczym Etna dyskusja o tym, że…
…- JAK TAK MOŻNA!!! Dziecko to nie zabawka, która rzucasz w kąt jak ci się znudzi i jest ci niepotrzebna!!! (ilość wykrzykników nieprzypadkowa)
-…kurcze chciałabym, ale nie mogę, bo…(nie mam babci, dziadka, tęsknota jest zbyt silna lub inne problemy logistyczno-emocjonalne)
-…super sprawa polecam każdemu.
Jak wiadomo nurt pierwszy starł się z drugim, poleciały niemiłe słowa, zrobił się kwas i kilka osób zapewne odeszło od komputera z muchami pod nosem. I jak każdy robi wedle własnego sumienia, to prawda jest taka, że dopóki nie spróbujesz dopóty będziesz laikiem mądrzącym się w temacie, o którym pojęcia nie masz. Niestety zasada mądrej głowie dość dwie słowie w wirtualnym świecie nie obowiązuje.

porto-santo-stefano Czytaj dalej

Dojrzejesz jako matka

fajnie tak od czasu do czasu zrobić retrospekcje. Spojrzeć na siebie z dystansem i stabilizacją emocjonalną. Kiedy zostałam matką towarzyszyło mi permanentnie jedno uczucie: przerażenie. Bałam się o dziecko, bałam się moich uczuć(a bardziej ich braku), bałam się że wszystko robię nie tak, że coś pójdzie nie tak, bałam się, że dawanie smoczka, kryzysy i inne temu podobne przerwą naszą mleczną przygodę, boże nawet bałam się nosić dziecko!
11845987_1196666707026279_15144130919_n

Czytaj dalej