Wyleżana, jak dobre wino

Co jak co, ale w konkurencji „Najtrudniejsza ciąża roku” mogłabym śmiało startować i liczyć na podium. Mało kobiet, które znam przeszło ciążę podobną do mojej. Mało która leżała 32 tygodnie z tyłkiem do góry, słyszała diagnozy poronienie, doświadczyła przedwczesnych skurczy od 16 tygodnia czy dostała kartkę z wyrytym „przedwczesny poród zagrażający” , aby zakończyć to świstkiem ” zagrożenie wewnątrzmacicznego obumarcia płodu”. Normalne najprawdziwsze all inclusive.
Ale po tym wszystkim, po tych koszmarnych miesiącach odkryłam jednak coś niesamowitego.
KARMA naprawdę istnieje, a dane dobro powraca.

Chibi

Nie było idealnie od początku. Ale to głównie z mojej winy(nie, nie winy, braku doświadczenia). Jednak teraz z perspektywy czasu, po obserwacjach, po historia, które poznałam, nie mogę nie powiedzieć „Mam perfekcyjne dziecko”.
Nie miała kolek.
Nie miała problemów ze ssaniem.
Nie miała problemów z wagą.
Nie miała problemów z snem (poza 1,5miesięcznym okresem terroru ssania co 1,5h)
Nie miał
a problemów  z szczepieniami.
Nie choruje więcej niż standardowe dziecko.
Kładzie się spać o 20 i mam czas dla siebie.
Jest grzeczna i w większości przypadków się słucha.
Ostatnio byłyśmy same w Biedronce. Po chwili stwierdziła, że zakupy w wózku są nudne. Kiedy wyjęłam ją z wózka powiedziałam jej, że ma się mnie trzymać, bo musimy kupić jedzonko. Tak postąpiła. Stanęłyśmy w długiej kolejce i powiedziałam, że musimy poczekać, aż będziemy mogły zapłacić z ‚am-am’. Cierpliwie czekała. Kiedy doszłyśmy do taśmy, cierpliwie obserwowała, powiedziała dzień dobry i do widzenia. Pokazałam jej jak kasjer kasuje, jak płacimy kartą. A ona ciekawie zaglądała ani razu nie robiąc żadnej sceny. Jak wyszłam byłam z niej niesamowicie dumna. I uświadomiłam sobie jakie mam wspaniałe dziecko.

Z Chibi dużo rozmawiam, opowiadam, tłumaczę co robimy i dlaczego to robimy. Pilnuje naszych rytuałów i surowo przestrzegam, aby inni też to robili.

Ale nie zmienia to faktu, że nie raz mam odczucie, że moja Chibi jest taka jaka jest, bo jest trochę jak wino.
Doskonale została wyleżana.

Reklamy

3 thoughts on “Wyleżana, jak dobre wino

  1. Zoska pisze:

    Super ta Twoja Malutka :-). Ja tez myślałam, że to czy dziecko jest grzeczne i się słucha zależy od tego ile z nim rozmawiamy, tłumaczymy itd. Jako psycholog byłam o tym wręcz przekonana! I co? Mojemu 17 miesiecznemu synkowi tłumacze, opowiadam, wyjaśniam. Tak samo robi mój mąż, ma genialne podejście do dzieci. A i tak synek to mały diabeł wcielony😉. Jest tak przekorny i uparty, że ręce czasem naprawdę opadają, a cierpliwość zostaje wystawiona na mega ciężkie próby. Coraz głębiej jestem przekonana o tym, że jednak z pewnymi predyspozycjami dziecko się rodzi i żadne metody tego nie zmienią. Teraz spodziewam się córeczki. Sama się przekonam, na ile ma tutaj znaczenie płeć 😉.

    • Misako pisze:

      Ponoć to jak przebiega ciąża ma znaczenie. Moja mimo stresu o życie dziecka, przebiegła spokojnie, na leżeniu, w zaciszu mieszkania lub szpitala. Może to też ma wpływ? Ja mam tylko nadzieję, że moja nie będzie taka jak ja, bo nie posiadam cierpliwości mojej mamy

  2. Tedi pisze:

    Moje dziecko też mogłoby być uważane za prawie idealne. Synek jest na prawdę grzeczny i wiele rozumie. Z kolkami nie było większych problemów. Generalnie nie było większych problemów. Za to i tak czasami jego charakterek daje o sobie znać 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s