Bo gdybyś miała nagle umrzeć

Nie lubię myśleć i rozmawiać o śmierci. Nigdy nie lubiłam. Jeśli ktoś ten temat ze mną porusza szybko ucinam rozmowę jakimś głupawym komentarzem. Kiedy widzę dramaty płaczę, moje serce zamiera a w dołku dziwnie mnie ściska, a empatia, którą staram się zabić w zarodku czyni to wszystko jeszcze gorszym. Nie lubię tego uczucia. Kilka razy w moim życiu zdarzyły się okoliczności, w którym przez moją głowę przeszła myśl „nie chce umierać”.
Vgu1RUfKT3WN1ZYxSWaR_14672519443_13d8873062_kKilka tygodni temu omal nie miałam zderzenia czołowego. Ot tak, zwykły dzień,  zwykła trasa do pracy. Pokonuje ją tysiące razy w roku, znam każdy zakręt, dziurę. Kierowca z naprzeciwka nie znał. Wszedł w łuk drogi za dużą prędkością. Te kilka sekund kiedy widziałam tę wielką bejcę pędząca w moim kierunku, a potem moje gwałtowne hamowanie i wyrzucenie w pole było najdłuższymi sekundami w moim życiu. Byłam w takim szoku, że dopiero wieczorem, kiedy położyłam małą spać wybuchłam płaczem i nie mogłam  przestać . Przez głowę przebiegło mi miliony myśli. Kocham życie. Nie miałabym szans w moim Smarcie  z takim deepem. To mnie przerażało.
Jednak w chwili kiedy uświadomiłam sobie, że mogłabym już nie zobaczyć mojego dziecka. Myśl, że nie znałaby mnie, nie pamiętała. Świadomość, że byłabym dla niej tylko ‚mamą ze zdjęcia’ spowodowała, że miałam wrażenie, że się duszę. Ma dopiero 2 latka, wszystkie nasze wspólne dni, tulenie się, zabawy, wyznania miłości poszłyby w zapomnienie i tylko opowieści rodziny (i może ten blog) mogłyby jej opowiedzieć naszą historię.
Nie widziałabym jak dorasta, nie mogłabym opowiadać mi o swoich pierwszych miłościach, nie mogłabym dzielić z nią życia, życia, które jej przecież dałam.
Ta noc spędziłam na fotelu w jej pokoju, z nią w ramionach.

Bardziej przerażająca była tylko myśl, którą miałam niedługo po tym zdarzeniu, kiedy usłyszałam o zestrzeleniu rosyjskiego samolotu i najmłodszej, 10 miesięcznej pasażerce. Myśl, że moje dziecku nie miałaby być dana możliwość przeżycia życia, które zostało jej zaoferowane…

Nie lubię rozmawiać o śmierci.

Reklamy

3 thoughts on “Bo gdybyś miała nagle umrzeć

  1. agacia336 pisze:

    Nie mialam czasu wczesniej skomentowac, ale przeczytalam post zaraz po ukazaniu sie. I sie… poplakalam… Utrafilas idealnie w moje najwieksze leki… 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s