Vilac – jeździk w stylu retro

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam jeździk /autko Vilac zakochałam się w nim.
Było kwintesencją wszystkiego co odkryłam dzięki blogosferze: klasy, pokazówki, estetyki, trendu i jakości.

Mija nam właśnie półtoraka roku odkąd to retro autko zagościło w naszych progach. Co po tym czasie sądzę o nim?
Czy to gadżet to a może must have w pokoju każdego malucha?
DSC02725

Vilac zagościł w naszych progach w pierwsze urodziny Chibi. Mała wówczas sama nie umiała jeszcze chodzić. Nic więc dziwnego, że przez dłuższy czas stanowił dla niej podpórkę podczas wspinania się na nogi.

Na pewien okres Vilac poszedł w kąt, z przyczyny dość prozaicznych. Dziecko nie był w stanie się nim bawić.

Vilac wykonany jest z metalu, a co za tym idzie jest ciężki. Bardzo ciężki jak na zabawkę.
Dopiero kiedy przemieszczanie zostało opanowane, a nogi osiągnęły długość ok.25 cm (siodełko jest na wysokości 28cm) Vilac zaczął być tym czym powinie być –  zabawką.

DSC02731

Przeszliśmy do fazy testów. Brutalnych testów.

Tu nie mogę nie pochwalić Vilac’a za niesamowitą jakoś wykonania. Był pchany, spychany, malowany, uderzany, drapany, kopany- a nadal wygląda jak nowy. W testach zderzeniowych ADAC, Vilac zdecydowanie wyszedł lepiej…niż nasza ściana.
DSC027171
Testerką poza naszą córką, była również 1,5 roku starsza chrześnica. Obie nie mają litości do zabawek, a w szczególności w momencie, w którym każda akurat tą konkretną i żadną inną – chce.
Tak więc w kwestii wykonania Vilac zasługuje bezapelacyjnie na 5-kę.

Wygląd.
Są gusta i guściki, ale Vilac komponuje się idealnie w każdym wnętrzu . Zdjęcia pokoików z Vilac robią furorę na Instagramie  od piaszczystych plaż Australii, przez zachłyśniętą Skandynawią Europę, po wysoko rozwinięte Tokio (zobaczcie np. TU, TU, TU), a zdjęcia małych brzdąców je ujeżdżających rozczulą nie jedno serce i nakłonią do otwarcia portfela. (TU).

A portfel musi się dość mocno rozchylić. Taki jeździk to koszt od 370- 420 zł.

I pozostaje najważniejsze pytanie. A co o nim myślą dzieci.

Nie powiem, ze Amerykę odkryłam, kiedy przyznam, że moje dziecko o wiele chętniej bawi się pieskiem fisher price niż tym mega trendy jeździkiem. Nie jestem też tym faktem zaskoczona.
Jeździk jest dość hmmm… nie poręczny dla takiego szkraba.
Bo choć producent pisze, że jest to zabawka od 18mcy, to zdecydowanie uważam, że jest raczej 3+. Mniejsze dziecko nie jest po prostu w stanie się nią bawić.

Jak już wspomniałam jeździk jest ciężki. Potrzebna jest więc siła, aby odepchnąć siebie i jego. Choć moja dwulatka jest wysokim dzieckiem, to na chwilę obecną nie jest w stanie porządnie jechać. Kierownica jest według mnie za daleko od siedziska. Widzę jak przy każdej próbie pupa jej zjeżdża i stanowi on dla niej bardziej chodzić .
Jako rodzic widzę minus też w braku miejsca na położenie przez dziecka nóg, kiedy to rodzic pcha autko. Kilka razy mała podłożyłam nam nogi pod koła podczas zabawy i był płacz.

Podobnych problemów nie ma jednak 3,5 Duśka.

Co więc sądzę o Vilac?

Jakoś i wygląd: na najwyższym poziomie.
Cena : średnia
Wiek : zdecydowanie 3+

Czy warto? Cóż…dla rodzica, dla wnętrza, dla bycia modnym, zdecydowanie tak. Dla dziecka, które woli pstrokate, piszczące i grające zabawki…cóż lepiej kupić coś innego i chować to do szafy, kiedy prezentujemy swoje „życie” na IG.

W testach smoczka w związku z powyższym: (tylko)
smoczki3

 

Reklamy

3 thoughts on “Vilac – jeździk w stylu retro

  1. . MartynaG.pl pisze:

    Niech mi nikt nie mówi, że są ciężkie i niepraktyczne… Mój Synek jest totalnie nim zachwycony, świetnie sobie radzi a ma niespełna 2 lata. To był prezent na roczek i dla mnie to strzał w 10! Posłuży na długie lata, może nawet też wnukom 🙂

    • Misako pisze:

      Hehe 🙂 co dziecko to upodobania. Z tym posłużeniem to przyznam racje, ale ja pisałam na 3+. Ja miałam porównania Vilac z 3 innymi plastikowymi paskudami. 😉 i niestety zawsze wybór dziecka był plastikowy monster, choć w domu teraz też się nim bawi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s