Matka idealna…w bawełnie

Nie chcę brzmieć źle. Mam jednak straszną cechę. Obserwuje i oceniam. W duchu sobie. Psioczę na kogoś, po czym jak już napsioczę sobie w duchu tak, że wylewa mi się to jak kasza Maszy, stwierdzam, że to nie moja przecież sprawa.
Ale wiecie co. My matki dziadziejemy. Byłyśmy kobietami. Mniejsza o większość jak bardzo byłyśmy zadbane. Czy miałyśmy makijaż wykonany przez wizażystkę czy maksimum naszych możliwości kończyło się na różu i błyszczyku. Ale coś było!!!
A potem taka kobieta staje się matką.
I przestaje być kobietą!!!
MÓWIĘ TEMU STOP I ZAPRASZAM WAS NA NOWY WPIS, a w nim MEGA NIESPODZIANKA 🙂
redhead_girl-wallpaper-1152x864

Czytaj dalej

Rodzicowi TO nie wypada

Ostatnio czytając wpis na blogu koleżanki pojawiło się zdanie, które zatrzymało mnie na chwilę. Wspomnienie jak to kiedyś straszono nas Baba-Jagą i innymi potworami. I następnie stwierdzenie:
Metoda wychowawcza oparta na straszeniu, zupełnie nie godna jest pochwały”.
Ostatnio ciągle tylko obijam się o to czego nie wolno, nie powinno się i nie wypada rodzicowi.

I nieustannie zastanawiam się, czy rodzicielstwo jest naprawdę aż takie skomplikowane?

beautiful-cute-girl-happy-laugh-Favim.com-456952

Czytaj dalej