„Najgorsze są pierwsze trzy lata” – 150/156

To, że najgorsze są pierwsze trzy lata rodzicielstwa słyszałam nieraz. Jak przetrwasz to, to dasz sobie radę już z wszystkim innym. Tak mówią. Nie wiem. Zapewne okaże się to pewnego wiosennego dnia albo wieczora czy nocy kiedy moje 15-letnie dziecię mimo umówionego powrotu o 22 do domu będzie się szlajać po mieście a ja będę odchodzić od zmysłów czy nikt jej nie porwał i nie krzywdzi w jakimś ciemnym zaułku Warszawy (zdecydowanie za dużo widziałam/czytałam w prokuraturze).Ale dopóki nie nastaną te chwile, dopóty mogę kontemplować nad okrutnym licznikiem i tym jak szybko minęło mi ostatnich kilkanaście miesięcy.

week-150

Chibi ostatnio daje mi trochę w kość, ale winę widzę też w sobie. Nadmiar obowiązków jakie wzięłam na siebie powoduje, że często mnie nie ma, a jak jestem nie ma mnie duchem. Jestem przemęczona, szybko się irytuje i złoszczę. Jestem też nudziarą ostatnio stwierdziłam. Ona naprawdę ma ze mną nudo. Kompletnie nie potrafię odnaleźć się w kreatywnym świecie dziecka. I jak zawsze moja głowa była pełna magii prosto z Księżyca, a historie układały się jak nuty na pięciolinii to doświadczyłam ostatnio jakiegoś wydoroślenia i stałam się po prostu dorośle nuda. Nie umiem udawać, bawić się, śpiewać czy imitować. I ona to widzi i czuje. Jest mi jej żal, szczerze. Chciałabym coś z tym zrobić dla niej…ciągle sobie mówię, że byłe do listopada i potem się wszystko zmieni i znów obudzę dziecko w sobie.

Chibi powoli przestaje być dzieciaczkiem i staje się pełnoprawnym dzieckiem. Choć przy swojej 4,5 letniej kuzynce nadal jest maluszkiem, takim nieporadnym i słodki.

Zupełnie przez przypadek została przedszkolakiem. Ile łez się wylało, ile błagań było i przyczepiania do maminej nogawki. Oj nie było łatwo. A ja poważnie rozważałam czy aby nie dzieje jej się tam fizyczna krzywda. Na szczęście minęło. A z przedszkola powraca z głową zapełnioną piosenkami i opowiadaniami. Często mam problem, aby rozdzielić to co się wydarzyło naprawdę od tego co wymyśliła czy zobaczyła w bajkach. A opowiada dużo. Dużo i bardzo składnie mówi. Wszyscy dookoła są zawsze zaskoczeni, że jak na niespełna 3 latkę potrafi tyle mówić i tak odmieniać słowa, przez czas i rodzaj! Uwielbiam ją słuchać, kiedy próbuje mnie „pouczyć” na jakiś temat…normalnie ostatkiem sił nie wybucham śmiechem.

Jakimś cudem przywędrowała do naszego łóżka i nie udaje nam się jej z niego wyeksmitować (skończyły się wygodne czasy szczebelek). Czasem zasypia ze mną, czasem w nogach się kładzie o 5 nad ranem, ale praktycznie codziennie budzimy się razem. Mam strasznie mieszane uczucia w tym temacie. Z jednej strony nadal twierdzę, że wspólne spanie jest złe, że łóżko jest rodziców. Z drugiej strony miło się budzić i patrzeć na jej uśmiech, no i ten czas…widzę jak szybko mija, jak ona rośnie i chciałabym go móc zatrzymać i trzymać ją w ramionach ciągle taką, nie niemowlęcą ale ciągle małą. moją, słodką.

Jeszcze chwila, jeszcze moment i będziemy zdmuchiwać 3 świeczki…150 tygodni. Kiedy to minęło?

Reklamy

4 thoughts on “„Najgorsze są pierwsze trzy lata” – 150/156

  1. Agata pisze:

    Jakie swietne zdjecie! Chibi to maly trzpiot, jak moje dwa Potwory! 😉

    Juz prawie 3 lata… Szok! Ja tez czasem zastanawiam sie, skad mi chodzi po domu dwoje takich duzych dzieci! Przeciez dopiero co w ciazy bylam! Z pierwszym… 😀

    To chyba taka pora roku… Ja tez wieczorami jestem zmeczona i zniechecona. Nie chce mi sie aktywnie bawic z dzieciakami. Ba! Nawet glupich puzzli nie chce mi sie ukladac. A jeszcze jak na zlosc, cora przynosi prace domowa (5-latka!), bleee… Na szczescie, moich jest dwoje, wiec jak mam dzien totalnego niechcieja, jakos sie razem zabawia. Ale tez mam czesto wyrzuty, ze ze mnie taka nudziara… :/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s