Drugie dziecko – Nowy Człowiek #2

W moim otoczeniu coraz to więcej recydywy. Koleżanki zostają mamami po raz 2, bądź noszą po sercem kolejne maleństwa, a te co dopiero się rozpakowały snują już plany na kolejne. Temat wraca, pytania wracają, a ja dojrzalsza i mądrzejsza przestaje już tak emocjonalnie i z irytacją podchodzić do każdego „To kiedy kolejne?” Bo teraz w końcu mam na to odpowiedź.
66c51ff112f0cd38d40c26f9b5e653c4

Moja przyjaciółka ostatnio idealnie podsumowała  rozbieżność jaka panuje między mną a nią. Mną, która chce mieć jedynaka i nią która pragnie 2 dziecka.
Widziałam co przeszłaś i słyszę co mówisz i wiem dlaczego nie chcesz, ale tego nie rozumiem.

I to jest właśnie kwintesencja tego wszystkiego. Niektórzy z nas TO czują. Ot tak po prostu. Czują potrzebę powołania na świat kolejnego maleństwa, dania życia, dania rodzeństwa. Rodzicielstwo daj im takie spełnienie i jest takim motorem do działania, że nie zważają na wiele niedogodności jakie ze sobą ono czasem niesie. Potrzeba obdarowania miłością kolejnego człowieka jest większa.

U mnie, u nas tak nie ma. Serwując ripostę mogę powiedzieć, że ja nie pojmuję, jak ktoś może chcieć znów wracać do fazy niemowlęctwa, do wstawania w nocy, do dziecka które płaczem bądź jękami komunikuje swoje potrzeby. Do czasów, w których musisz poświęcić 100% siebie. Bo choć doświadczyłam trudnej ciąży, to ogólnie dziecko trafiło nam się w miarę łatwe w obsłudze. Nie było kolek, pięknie ssała, budziła się jak to niemowlę co kilka godzin, co pewien czas serwowała koszmarne noce, a w chwilkach buntu powodowała, że chcieliśmy wysłać ją w kosmos. Ale nie chorowała, nie było problemów z dietą, zresztą do dziś nie ma. Jest pyskata, ale to trochę tak jest, że jak sobie pościelisz tak się wyśpisz. Nie możemy więc w całokształcie powoływać się na okoliczność, że dziecko dało nam w kość. Ale uwielbiamy przywróconą wolność, podoba nam się to, że możemy znów być też tylko parą. Podoba nam się to, że nasze dziecko nie potrzebuje tylko nas, a coraz częściej wybiera towarzystwo swoich rówieśników.No i przede wszystkim podoba nam się to, że możemy z nią rozmawiać, że mówi co jej potrzeba, co chce, a co jej nie pasuje. Egoistyczne to, być może, ale to nasze życie i dyktowanie jego warunków zależy od nas, a nie od tego jakie wartości wyznaje ktoś inny.

Tak naprawdę klu wszystkiego jest to, że nie ma w nas potrzeby posiadania drugiego dziecka. I nie widzę racjonalności w argumentacji, że krzywdzę tak moje dziecko, bo „rodzeństwo to największy dar jaki można dać dziecku”? Czy w takim razie mamy zrobić coś wbrew sobie, bo przyjęło się społecznie, iż jedynak jest nieszczęśliwym człowiekiem?

Warto czasem się zastanowić nad argumentacją drugiej strony, nie wysnuwać w stosunku do niej oskarżeń czy atakować i obrażać. Jasne jest, iż jeśli ktoś ma odmienne zdanie  od naszego trudno nam jest pojąć zasadność przedstawianej argumentacji. Nie znaczy to jednak, że ona jest nietrafiona dla tego kogo dotyczy.
Dla tego kogoś, czyjego życia dotyczy.

zdjęcie. pinterest.com

Reklamy

13 thoughts on “Drugie dziecko – Nowy Człowiek #2

    • Misako pisze:

      nie ma jednego najlepszego rozwiązania, może lepiej dla dziecka jak ma rodzeństwo, a może nie. To jest raczej trudno zbadać. Natomiast robienie dziecka „na przymus” jest zdecydowanie złym rozwiązaniem. Nie bez powodu wzięło się powiedzenie „szczęśliwa mama, szczęśliwe dziecko”. 😉

      P.S. a czemu ty nie polecasz?

  1. ola pisze:

    Misako, zaglądam na Twojego bloga od pewnie 2 lat (mamy dzieci w tym samym wieku) i identyfikowałam się z większością tu wpisów – nawet byłam zgodna z tematem nieposiadania drugiego dziecka i teraz bach… coś się w moim myśleniu zmienia.
    Młody skończył 3 lata. Ja wróciłam do pracy 2 lata temu – rok temu zmienił się szef, który wg mnie nie docenia moich starań, więc od roku nie czuję satysfakcji z korporoboty. Dookoła kolejne ciąże u przyjaciół i w rodzinie. Mąż zaczyna sugerować, że może drugie, bo warto. Ja się trochę gubię. Znajduję co najmniej 20 argumentów, że nie warto – nie będę przytaczać, bo może niektóre nie będą zrozumiałe dla wszystkich 🙂 Są również 2, że warto 🙂 jednym z nich jest to, że Młody będzie miał z kim spędzać czas w dzieciństwie i w przyszłości. Choć nie ma tu kwestii pozytywnej, że ja coś na tym zyskam ;/ Ale jednak coś we mnie siedzi i każe mi się zastanawiać czy jest sens zachodzić w drugą ciąże czy go nie ma…
    Zastanawiam się czy też dojdziesz do takiego etapu jak ja…

    • Misako pisze:

      Moja Droga cieszę się, że jesteś z nami tak długo 🙂 jest mi bardzo miło.
      Co do drugiego dziecka jest to sprawa tak złożona i skomplikowana, że nie da się chyba jednocześnie odpowiedzieć. Teraz już wiemy z czym to się je i jak to naprawdę jest. No i dodatkowo głosy, że z 2 dzieckiem to dopiero kosmos jest (kiedy dla mnie z 1 kosmos JUŻ jest) nas zniechęca (mnie i ojca Chibi, bo u nas jest jedno głośność w temacie). Oczywiście pojawiają się od czasu do czasu wątpliwości, jednak kilku dniowe gdybania raz na jakiś czas to za mało, abyśmy podjęli TAKĄ ważną decyzję.
      Tobie życzę, aby życie potoczyło się zgodnie z marzeniami twego serca ❤

  2. Gustavo Woltmann pisze:

    Jako jedynaczka z założenia wiem, że będę chciała więcej niż jedno dziecko. Jest może i sporo egoistycznych plusów bycia jedynym dzieckiem, ale sądzę, że minusy tu zwyciężają – poza rodzicami, nie ma się już nikogo więcej, a przyjdzie moment, że trzeba będzie być samemu (nie licząc drugich połówek, oczywiście). Plusem jest za to na pewno to, że będąc w trójkę, jest się z rodzicami pewnego rodzaju „teamem” 🙂

    • Misako pisze:

      Czasem życie się tak układa, że ludzie z którymi nie jesteśmy połączeni krwią stają się naszą rodziną 😉 w wielu przypadkach samotność to kwestia podejścia do życia i relacji między ludzkich

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s