Od trzech lat

Jest to dla mnie coś tak niesamowitego i niepojętego. Potrafię powtórzyć skomplikowane paremie łacińskie, objąć kilka tysięcy przepisów, wygrać sprawę w sądzie czy urządzić promocję wartą kilka milionów złotych. Jednak nie potrafię zrozumieć jak moje maleńkie dzieciątko ma już trzy lata. Tak dobrze czytacie -> 3!!! 

104_156

Ostatnim czasem jestem strasznie melancholijna. Z tęsknotą patrzę na zdjęcia dzidziusia z smoczkiem, choć nie tęsknie za obecnością niemowlęcia w naszym życiu. Jednak coraz częściej zamiast malutkiego dzidziusia widzę w swoim dziecku małą panienkę. Patrzę na tą małą kobietkę co domaga się malowania paznokci i nie mogę w to uwierzyć…
Ta mała istotka, która dopiero co leżała przy mojej piersi i delikatnie ssała mleczko, a teraz pochłania jedzenie niczym studnia bez dna. Cieszę się jednocześnie, że udało mi się te ostatnie 3 lata uwiecznić w zdjęciach i postach, choć coraz to rzadszych, to zawsze jednak pozwalających na powrót do chwil co już nie powrócą. A ja póki co nie mogę wyjść z podziwu jak ta kruszynka, która była wielkości poduszki wyraża już własne opinie. I jest w tym zakresie bardzo niezłomna.

Jak się zmieniłaś córeczko przez ostatni rok?

FOCH
Mniej więcej od momentu kiedy skończyłaś 18 mcy foch jest u nas na porządku dziennym. Teraz na szczęście ustępuje i pokazujesz inne aspekty twojej osobowości. Ale furie mogłyby się od ciebie uczyć kiedy dostajesz ataku szału i rzucasz wszystkim co napotkają twoje ręce. Najczęściej dostaje się pluszakom i pościeli, jako że sen jest równie nielegalny jak kontrabanda i bardzo u ciebie popularna.

ROZMOWY
Choć w dniu swoich narodzin nie obdarzyłaś nas pierwszymi słowami (fakt, który zamroził nasze serca na najdłuższe sekundy naszego życia). To była jedna ze zdolności jaka rozwinęła się u ciebie najszybciej. Drugi rok twojego życia tylko udoskonalił tą umiejętność. Coraz częściej zdarza nam się prowadzić prawdziwe rozmowy. Mówię do ciebie,a ty tyle rozumiesz. Proszę cię o odkładanie przedmiotów w konkretne miejsca i to robisz. Nazywam przedmioty, których nie widać a ty bez problemu jesteś w stanie je przynieść. Urzekasz mnie kiedy mówisz „proszę, przepraszam, dziękuje”. Czuję wtedy taką dumę.  Ja rozumiem praktycznie wszystko co mówisz, ale wiem że nie wszyscy tak mają. I nie wiem czy się cieszyć czy smucić z tego, że twoja mowa tak pięknie zaczyna się rozwijać. Te wszystkie cudne  i słodkie przekręcanie słów jak „SKMEMKA’ (SKM) „mamo rozmawialam z ciocia Wedlinka (Pauliną, don’t ask) czy zadawanie pytań „Ciociu (do niani) dlaczego mama ma takie cycuszki jak Elsa a ty nie?”) powoduje, że chciałabym  zatrzymać czas, aby móc się Tobą cieszyć, bo wiem że zaraz skończy się ten słodki okres kiedy jesteś jeszcze maleńka. Opowiadasz mi też historie i uwielbiasz słuchać bajki o księżniczce Chibi oraz o tym jak byłaś w moim brzuszku.
Czasami aż sama nie wiem gdzie jest ta granica pomiędzy tym co rozumiesz a tym co wykracza poza twoje rozeznanie.

CO-SLEEPING???

Uwielbiam się tulić do ciebie w łóżku. Oj jakie to fajne jak otaczamy naszego męskiego rodzynka i przeprowadzamy nasz atak. Mamy taki rytuał. My tańczymy, a ty ciągniesz nas za bluzkę i niewinnie pytasz „Czy ja też mogę się przyłączyć?”.

Uwielbiasz z nami spać. I już sama nie wiem czy traktować to jako porażkę wychowawczą czy realizację potrzeby miłości i czułości wynikają z tego, że nie spędzamy aż tyle czasu razem w tygodniu. Niezależnie od genezy, to nie ma praktycznie nocy, w której do nas nie przywędrujesz i nie eksmitujesz taty na kanapę w salonie.

Jedną cudną rzeczą jest to, że wstajesz sama rano i zajmujesz się sobą. A nam w weekendy udaje się spać czasem nawet do 10. Ach cudne chwile.

JAK WYGLĄDASZ?

Jak się urodziłaś byłaś kopią taty swojego taty, co do joty dziadek Mirek. Z czasem stawałaś się coraz bardziej moja. Teraz wyglądasz jak mój blond klon – według otoczenia, a według mnie jesteś moim klonem z mieszkanką swojej cioci Dominiki. Masz niebieskie oczka i długie do pasa włosy. Po cichu liczę, że kolor twoich włosów się zmieni z mysiego blondu, masz taki potencjał genetyczny. Z jednej strony twoje włosy to moja mała duma, ale z drugiej codzienny koszmar. Kupiłam nawet hitową Tangel teezer, aby dawało nam się ciebie czesać. Na marne…

JA

Coraz częściej pokazujesz siebie. Sama już wiesz w co się chcesz się ubrać i nie dasz sobie wcisnąć nic innego.  Jeśli wybierzesz, że chcesz iść w prawo to nie ma siły na tej Ziemi, która zmusiłaby ją do pójścia w lewo. No może poza kinder jajkiem. Z tego co słyszę jesteś jak większość trzy latków mieszanką lukru typowego dla papuśnego dzieciaczka, a szatanem w owczej skórze. Są dni że jesteś  wspaniała, słodka, urocza, normalnie mam ochotę cię schrupać i nie puszczać z moich ramion. A czasami nadchodzi burza, ciemne chmury wiszą na horyzoncie, a ja się modlę do najwyższego o dodatkowe pokłady cierpliwości albo blokadę na łączach internetu, abym niechcący nie zgłosiła cię do jakiegoś programu NASA i zasiedlenia Marsa (oczywiście z podróżą w 1 stronę). Potrafisz być też niemiła. I kiedy coś nie idzie po twojej myśli plujesz i zdarza ci się czasem uderzyć.  Niektórzy zarzucają ci nadmierny egoizm. Według mnie jesteś dobrym dzieckiem, ale jesteś też jedynaczką i wielu rzeczy nie można się od ciebie wymagać, bo ty po prostu nie wiesz.

Ja osobiście lubię gdy jesteśmy same, wtedy najłatwiej nam się dogadać i wtedy jesteś najfajniejsza ❤

Myślałam, że pęknę ze śmiechu jak w dniu swoich urodzin każdemu napotkanemu człowiekowi oświadczałaś, że „Dziś jest dzień jak wyszłam mamie z brzuszka i byłam dzidzią”

Nie mogę uwierzyć, że minęły już 3 lata od dnia kiedy położono moją rękę na małej, mokrej główce, która przypominała aksamit.
Tyle się działo. Rodzicielstwo, które niegdyś było dla mnie karą jest teraz cudownym darem. Moje serce przepełnia taka miłość, że nie jestem w stanie zdefiniować jej słowami. Czasami mam wrażenie, że z ilości tej miłości zaraz eksploduje, a jak nie obejmę cię w ramiona to oszaleje.

Kocham cię córeczko najmocniej na świecie. Rośnij zdrowa, radosna, aby nigdy nie zabrakło ci odwagi do spełniania marzeń. Abyś nigdy nie bała się wyzwań, a każdy dzień traktowała jak nową wielką przygodę. Jesteś naszym wszechświatem ❤

drugi-rok-zycia

 

 

Reklamy

6 thoughts on “Od trzech lat

  1. Agata pisze:

    Spoznione Sto Lat dla Chibi!!! :*

    Ale Ci sie dziecko postarzalo! Swietne sa te cotygodniowe zdjecia! Widac wyraznie jak rosla i sie zmieniala!

    Czas zaiwania stanowczo za szybko! Moja panna w maju konczy juz 6 lat! A przeciez dopiero co byla malutkim zawiniatkiem! 😉

  2. mandarynkizmlekiem pisze:

    Mam bardzo podobne odczucia, jak patrzę na moją prawie 3-latkę i prawie 2-latkę. Zmieniły się bardzo. A mi rzeczywiście znów brakuje takiego niemowlaka – ach, ten instynkt!
    Czasami tęsknię za momentami, kiedy były takie malutkie, takie nieporadne, ale z drugiej strony rosną mi świetne partnerki do rozmowy, oglądania bajek i układania puzzli! To też niezwykle cenne.
    Bardzo fajny wpis:) I życzę Wam jeszcze szczęśliwszych wspólnych tygodni 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s