Legendarny wózek Elodie

O wózku Elodie Details marzyłam odkąd moje dziecko skończyło 8 miesięcy. Podpatrywał go u blogerek, koleżanek i sław. I nawet nie chodziło o to, że mają go wszyscy i jest super modny. On po prostu był ❤  *p*i*ę*k*n*y*  ❤
Zakochałam się w nim.
Kiedy jechałam kupić mój wymarzony wózek nawet nie sądziłam, że wyjadę z czymś innym. Ale jakoś sprzedawca mnie przekonał…magik?

Wiele razy czułam ukłucie zazdrości przeglądając Instagram Kaszkazmlekiem czy Nanuszka. No bo przecież ja też miałam mieć to cudo.
Czas mijał a ja pogodziłam się z konsekwencjami mojej decyzji. Aż nagle pewnego pięknego dnia udało mi się stanąć na greckiej plaży z moim wymarzonym Elodie Details.

Jarałam się jak szczerbaty na suchary. Ha najchętniej mogłabym pozować z tym wózkiem jak modelka Vouge z torebką Prada. No wiecie taki typowy dzień Matki Polki.

Jako matka dziecka poza wózkowego nabrałam już pewnego dystansu do wózków i przyznam się, że choć zakochana byłam w idei wózka Elodie Details rozczarowałam się bardzo.

Teraz wiem, że wózek nie ma tylko wyglądać MUSI BYĆ PRAKTYCZNY.

Elodie Details to wózek, którym możecie kroczyć po równych chodnikach, bez krawężników, gdzie wasze jedyne zakupy i manatki będą się mieścić w torbie przyczepionej do wózka.

I choć myślałam, że podwójne koła są lepsze, to Elodie Details skutecznie wyleczyły mnie z tej wizji. Doprowadzały nas one do szału. Do tego stopnia, że mój mąż oświadczył, że na moje szczęście nie staliśmy się jego właścicielem 2 lata temu, bo inaczej rozwiódłby się ze mną. O.o

Koła co chwilę się blokowały i wariowały. Oszaleć szło z nimi.

Dalej –  rączka. Skórzana, super. Nie wiem jednak kto wpadł na pomysł grubego szycia na tej wysokości, ale pchanie go po piachu doprowadziło mnie do odcisków między palcem wskazującym a kciukiem.

Koszyk. Nie wiem po co on tam jest kiedy nie mogę się do niego dobrać, np. jak dziecko śpi? Miałam do czynienia z 4 innymi wózkami, ale w żadnym z nich nie miałam takiego problem z wyciąganiem zawartości koszyka przy opuszczonym siedzeniu. A zresztą nawet przy podniesionym oparciu łatwy dostęp do koszyka jest tylko od tyłu. A każda matka wie, że dziecko zapragnie akurat ten soczek, który będzie najgłębiej w koszyku. Czyli trzeba wszystko wyjąć, aby dobrać się do parszywego Kubusia.

Hamulce. Powinnam od producentów Elodie Details zażądać odszkodowania za zniszczoną hybrydę u stóp. Nie po to wydaje prawie 200 zł na pedicure (raz do ruskiego roku), aby zniszczyć ją próbując odblokować hamulce w wózku. Grrrrrrrrrr tu naprawdę się wnerwiłam…

Za wózek za prawie 300$ oczekiwałam więcej.

Nie jest to jednak tak, że Elodie Details to samo zło i nie ma nic fajnego.

Primo jest na pewno piękny. Romby niezmiennie mnie czarują. Zdecydowany plusem jest mocno rozkładana budka (choć w Si była większa). Fajne jest to, że podnóżek jest regulowany. Mógłby być ciutkę lżejszy, no ale nie ma dramatu. Składa się w miarę fajnie, jedno pociągnięcie i złożony ( tu góruje nad Si czy Mc np.). W wersji złożonej również nie zajmuje jakoś dramatycznie dużo miejsca, no ale bądźmy szczerzy takim wózkom nawet nie wypada zajmować dużo miejsca.

Tak więc czy poleciłabym Wam zakup Elodie Details. Nie, z przykrością, naprawdę na rynku są bardziej praktyczne wózki. To nie jest wózek, z którym możecie pójść na zakupy, spacerować po starym mieście czy tańczyć na plaży.

No chyba, że na spacerze chcecie tylko ładnie wyglądać. To Elodie Details jest właśnie dla Was.

 

Wózek ten porównywałam do doświadczenia jakie miałam z wózkami:

PEG-PEREGO SI

MACLAREN QUEST

TAKO V-Road

Stokke Trailz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s